Wieczny dylemat Mrocznego Rycerza
W świecie superbohaterów niewiele zasad jest tak ikonicznych i jednocześnie tak kontrowersyjnych jak ta, której przestrzega Batman. Od dziesięcioleci fani i twórcy komiksów spierają się o to, czy Mroczny Rycerz Gotham powinien zachowywać swoje żelazne przekonanie o nieodbieraniu życia, nawet najgorszym przestępcom.
Perspektywa mistrza opowieści
Grant Morrison, legendarny scenarzysta komiksowy, który przez lata kształtował mitologię Batmana, nie pozostawia wątpliwości co do swojego stanowiska w tej sprawie. W wywiadzie dla jednego z portali filmowych stwierdził stanowczo:
Gdyby Batman zaczął zabijać, przestałby być Batmanem. To by go kompletnie zniszczyło jako postać.
Ewolucja zasady przez dekady
Warto przypomnieć, że zasada nie zabijania nie zawsze była częścią charakteru Batmana. W jego wczesnych przygodach z lat 30. i 40. Mroczny Rycerz bez skrupułów rozprawiał się z nazistami i przestępcami, nie przejmując się zbytnio ich losem. Dopiero z czasem, wraz z rozwojem komiksowego medium i zmianami w standardach publikacji, Batman wykształcił swój charakterystyczny kodeks moralny.
Filmowe niekonsekwencje
Morrison zwraca uwagę na problematyczne przedstawienie tej zasady w adaptacjach filmowych. Batman Michaela Keatona w filmach Tima Burtona wyraźnie łamał tę zasadę, podobnie jak późniejsze interpretacje. To pokazuje, jak trudno jest twórcom filmowym zrozumieć esencję tej postaci
- dodaje scenarzysta.
Dlaczego zasada jest kluczowa?
Według Morrisona, zasada nie zabijania stanowi fundament charakteru Batmana z kilku powodów:
- Odróżnia go od przestępców, z którymi walczy
- Stanowi moralny kompas w świecie pełnym szarości
- Jest wyrazem szacunku dla życia, którego sam został pozbawiony w dzieciństwie
- Tworzy napięcie dramatyczne w opowieściach o superbohaterze
Scenarzysta podkreśla, że bez tej zasady Batman stałby się po prostu kolejnym mścicielem w masce, tracąc to, co czyni go wyjątkowym i inspirującym. Jego zdaniem, właśnie ta wewnętrzna walka między pragnieniem sprawiedliwości a szacunkiem dla życia definiuje prawdziwą tragedię i wielkość postaci Bruce’a Wayne’a.
Foto: www.unsplash.com

