Marvel zmienia bieg: Wonder Man to nie kolejna heroiczna opowieść
W świecie, w którym dominują epickie starcia kosmicznych tyranów i ratowanie wszechświata, Marvel Studios postanowił zrobić zwrot o 180 stopni. Wonder Man, najnowszy serial przygotowywany dla Disney+, nie będzie opowiadał o kolejnym superbohaterze walczącym ze złem. Zamiast tego, jak pokazuje najnowszy zwiastun, będzie to satyryczne i pełne ironii spojrzenie na Hollywood funkcjonujące w rzeczywistości, gdzie Iron Man i Kapitan Ameryka są na pierwszych stronach gazet.
Kim jest Simon Williams, czyli bohater bez misji ratowania świata?
Głównym bohaterem serialu jest Simon Williams, postać znana komiksowym fanom od lat, która w MCU otrzyma zupełnie nowe oblicze. Nie będzie to klasyczna historia przemiany w herosa.
Wonder Man to projekt, który od początku miał być inny. Chcieliśmy opowiedzieć historię o zwykłym – a może nie do końca zwykłym – człowieku, który próbuje odnaleźć się w świecie, gdzie jego sąsiadem może być Thor, a casting na film akcji wymaga umiejętności latania – mówił wcześniej jeden z producentów.
Zwiastun jasno pokazuje, że fabuła będzie kręcić się wokół aktorskich aspiracji Williamsa, który marzy o sławie i uznaniu, podczas gdy prawdziwi bohaterowie dokonują rzeczy niezwykłych za progiem jego domu.
Nowy ton dla MCU: komedia i satyra na pierwszym planie
Dotychczasowe seriale Marvela na Disney+, nawet te lżejsze jak „She-Hulk: Attorney at Law”, zawsze miały w tle większą, serialową mitologię i groźnego antagonistę. Wonder Man zdaje się tę konwencję odrzucać.
- Głównym konfliktem nie jest walka z przestępcą, lecz walka z własną przeciętnością w nadzwyczajnym świecie.
- Humor ma wynikać z absurdu sytuacji – jak wygląda życie aktora, gdy prawdziwi „aktorzy” odgrywający role bohaterów faktycznie istnieją?
- Estetyka zapowiadana w zwiastunie bliższa jest filmom o Hollywood niż kinu komiksowemu.
To odważny krok ze strony studia, które przez lata budowało markę na widowiskowych blockbusterach.
Co wiemy o serialu i kiedy go zobaczymy?
Produkcją zajmuje się Destin Daniel Cretton, reżyser znany z „Shang-Chi i Legendy Dziesięciu Pierścieni”, co gwarantuje pewne zrozumienie materii MCU. W rolę Simona Williamsa, czyli tytułowego Wonder Mana, wcieli się Yahya Abdul-Mateen II, nominowany do Emmy aktor („Watchmen”). U jego boku zobaczymy m.in. Bena Kingsleya, który powróci jako Trevor Slattery, oraz Demetriusa Grosse.
Choć data premiery nie jest jeszcze oficjalnie potwierdzona, oczekuje się, że Wonder Man zadebiutuje na Disney+ w 2025 roku. Nowy zwiastun, choć krótki, jednoznacznie wskazuje kierunek: Marvel po raz pierwszy w pełni żartuje nie tylko z konwencji komiksowych, ale i z samego siebie oraz świata, który przez półtorej dekady z taką powagą budował. Czy publiczność jest na to gotowa? Odpowiedź poznamy już niedługo.
Foto: cdn1.naekranie.pl

