Koniec pewnej ery w Marvel Cinematic Universe?
Marvel Cinematic Universe, które przez ponad dekadę budowało swoją epicką opowieść, może stanąć w 2026 roku przed jednym z największych przełomów w swojej historii. Nie chodzi tu jednak o wprowadzenie nowych postaci, ale o potencjalne pożegnanie z ikonami, które ukształtowały to uniwersum. Saga Multiwersum, zmierzająca nieubłaganie do swojego kulminacyjnego punktu, prawdopodobnie przyniesie ostateczne rozwiązania fabularne dla kluczowych bohaterów.
Nowy rok, nowe produkcje – ale czy także kolejne pożegnania? MCU szykuje wielkie wydarzenia filmowe, które mogą nieść ze sobą ostateczne rozwiązania fabularne dla istotnych bohaterów uniwersum.
Choć studio Marvela trzyma swoje karty przy piersi, analiza zapowiedzianej ścieżki wydawniczej oraz logiki narracyjnej prowadzonej od czasu „Avengers: Koniec gry” pozwala snuć pewne, dość prawdopodobne przypuszczenia.
Które postacie są na celowniku?
Spekulacje, podsycane przez branżowe plotki i analizy zapowiedzi, skupiają się na postaciach, których cykle narracyjne wydają się dobiegać końca. Mowa tu nie tylko o bohaterach drugoplanowych, ale o prawdziwych filarach MCU.
- Tony Stark / Iron Man: Choć postać zginęła w „Endgame”, jej duch i dziedzictwo wciąż kształtują uniwersum. 2026 rok może przynieść ostateczne zamknięcie tej opowieści, być może poprzez postać córki Tony’ego, Morgan Stark, lub ostateczne rozliczenie z technologią Stark Industries.
- Thor: Podróż Boga Gromu trwa już wyjątkowo długo, a czwarty solowy film, „Thor: Miłość i Thunder”, postawił go w nowej, ojcostwa. Jego historia może znaleźć godny finał, być może z przekazaniem młota komuś innemu, co pozwoliłoby Chrisowi Hemsworthowi na eleganckie wyjście z franczyzy.
- Bruce Banner / Hulk: Postać, która przeszła ogromną transformację – zarówno fizyczną, jak i charakterologiczną – w „She-Hulk: Attorney at Law”. Jego rola mentora dla Jennifer Walters może być ostatnim, ważnym akordem przed przejściem na emeryturę.
Dlaczego akurat 2026?
Kalendarz wydarzeń Marvela na najbliższe lata jest napięty. „Avengers: The Kang Dynasty” i „Avengers: Secret Wars” to filmy, które z definicji mają przynieść epickie zakończenia i nowe początki. Są one naturalnym miejscem na pożegnania z postaciami, które od dawna noszą na swoich barkach ciężar uniwersum. 2026 rok, jako prawdopodobna data premiery jednego z tych tytułów, jawi się jako logiczny i symboliczny moment na taką zmianę warty.
Należy podkreślić, że są to na razie jedynie domysły oparte na trendach narracyjnych i logice franczyzy. Marvel słynie z zaskakiwania widzów, a scenarzyści mogą znaleźć sposób, by zachować niektóre postacie w nowych rolach. Jednak cykl życia każdej długiej serii filmowej wymaga odświeżenia, a to często wiąże się z bolesnymi, ale koniecznymi pożegnaniami.
Co to oznacza dla przyszłości MCU?
Ewentualne odejście legendarnych postaci otworzyłoby przestrzeń dla nowego pokolenia bohaterów, które już wprowadzono: od Ms. Marvel i She-Hulk po nową generację „Strażników Galaktyki” czy bohaterów z nabytych studiów, jak „X-Men” i „Fantastyczna Czwórka”. Byłby to wyraźny sygnał, że MCU wkracza w całkowicie nową fazę, mniej zależną od swoich oryginalnych twarzy.
Dla fanów może to być moment gorzki i nostalgiczny. Przywiązanie do postaci granych przez Roberta Downeya Jr., Chrisa Evansa czy Scarlett Johansson jest ogromne. Jednak, jak uczy historia kina, najbardziej trwałe franczyzy to te, które potrafią się ewoluować. Czy Marvel Studios podejmie to ryzyko? Odpowiedź poznamy prawdopodobnie już za dwa lata.
Foto: cdn1.naekranie.pl

