Twinless
- kiedy strata staje się początkiem
Na American Film Festival 2025 pojawił się film, który zaskakuje nie tylko swoją tematyką, ale przede wszystkim sposobem jej ujęcia. Twinless to opowieść o Romanie (Dylan O’Brien), który właśnie stracił brata bliźniaka. Film zaczyna się w miejscu, które dla większości historii byłoby punktem kulminacyjnym – na pogrzebie.
Bliźniacza więź – strata innego wymiaru
Reżyser filmu podchodzi do tematu żałoby po stracie bliźniaka w sposób niezwykle subtelny i zarazem odkrywczy. Jak zauważa krytyka:
To niemożliwa żałoba – z jednej strony tracisz bardzo bliską osobę, z drugiej w kontekście bliźniaka jest to inny typ bliskości
Właśnie ta specyfika relacji bliźniaczej stanowi oś całej opowieści.
Mieszanka tonów i emocji
Co najbardziej zaskakuje w Twinless, to umiejętne połączenie pozornie sprzecznych elementów. Film balansuje pomiędzy:
- Lekkością i humorem
- Głębokim smutkiem i żałobą
- Zaskakującymi zwrotami akcji
- Psychologiczną głębią
Ta mieszanka sprawia, że widz nie czuje się przytłoczony ciężarem tematu, a jednocześnie nie traci z oczu jego powagi.
Dylan O’Brien w roli życia
Warto zwrócić uwagę na kreację Dylana O’Briena, który jako Roman mierzy się nie tylko z utratą brata, ale także z własną tożsamością. Aktor pokazuje całe spektrum emocji – od szoku i zaprzeczenia, przez gniew, aż po powolne godzenie się z rzeczywistością. Jego gra jest subtelna, pozbawiona teatralności, co czyni postać niezwykle wiarygodną.
Fenomen bliźniaczej relacji
Film eksploruje unikalny aspekt relacji bliźniaczej, gdzie granice między „ja” a „my” stają się nieostre. Roman musi nie tylko opłakiwać brata, ale także na nowo zdefiniować siebie jako jednostkę, a nie część pary. To proces, który dla osoby z zewnątrz może być niezrozumiały, ale reżyserowi udaje się go przekazać z niezwykłą wrażliwością.
Przeciw oczekiwaniom
Twinless konsekwentnie idzie na przekór konwencjom gatunkowym. Tam, gdzie spodziewalibyśmy się melodramatu, dostajemy subtelny humor. Gdzie oczekiwalibyśmy patosu – znajdujemy codzienność. Ta nieoczywistość narracji stanowi o sile filmu i sprawia, że pozostaje on w pamięci na długo po zakończeniu seansu.
Film jest przykładem kina, które nie boi się eksperymentować z formą i treścią, jednocześnie nie tracąc z oczu emocjonalnego rdzenia opowieści. Twinless to nie tylko opowieść o stracie, ale przede wszystkim o odnajdywaniu siebie na nowo, gdy część naszego świata nagle przestaje istnieć.
Foto: cdn1.naekranie.pl

