Kolejny wyciek z MCU wstrząsa siecią. Tym razem to Spider-Man 4
Świat kinowych superbohaterek i superbohaterów znów stoi na głowie. Po wycieku materiałów z Avengers: Doomsday, do internetu przedostał się kolejny, nieoficjalny zwiastun. Tym razem chodzi o jeden z najbardziej wyczekiwanych filmów Marvela – Spider-Man 4, znany pod roboczym tytułem Całkiem nowy dzień. Choć jakość wideo pozostawia wiele do życzenia, jego treść elektryzuje fanów.
Co widać i słychać w wyciekłym materiale?
Materiał, który zaczął krążyć w sieci kilka godzin temu, jest krótki i nagrany prawdopodobnie telefonem komórkowym z ekranu. Mimo fatalnej rozdzielczości i drżenia obrazu, udało się wychwycić kluczowe elementy.
- W jednym z ujęć wyraźnie widać postać graną przez Sadie Sink, znaną z Stranger Things. Jej rola wciąż pozostaje tajemnicą, ale plotki sugerują, że może to być Felicia Hardy, czyli Czarna Kotka.
- Największe wrażenie robi jednak ścieżka dźwiękowa. Słychać głos Toma Hollanda jako Petera Parkera, który wypowiada przejmujące słowa:
„Każdy dzień to wybór. Możesz uciekać od przeszłości, albo pozwolić, by cię ukształtowała. Ja wybieram walkę.”
- Klimat zwiastunu jest mroczny i refleksyjny, daleki od lekkoduszności wczesnych części trylogii Homecoming.
Prawdziwość potwierdzona przez źródła
Początkowo fani i komentatorzy byli sceptyczni, podejrzewając, że to kolejne dzieło generatywnej sztucznej inteligencji, które zalewa social media. Sytuację rozwikłał jednak Daniel Richtman, jeden z najbardziej wiarygodnych „scooperów” branży filmowej. Potwierdził on autentyczność wyciekniętych kadrów, co natychmiast podniosło ciśnienie w środowisku.
To nie pierwszy raz, gdy Marvel Studios boryka się z problemem przedwczesnych wycieków. Strategia studia, polegająca na ścisłej tajemnicy, bywa zawodna, zwłaszcza gdy materiały trafiają do szerokiego grona partnerów marketingowych i dystrybutorów. Wyciek ten zdaje się być elementem większej serii, co każe zastanawiać się nad bezpieczeństwem wewnętrznych kanałów komunikacji w Disneyu.
Co to oznacza dla „Całkiem nowego dnia”?
Premiera Spider-Man 4 planowana jest na przyszły rok. Wyciek, choć niekontrolowany, jest doskonałym, darmowym narzędziem marketingu wirusowego. Budzi ogromne zainteresowanie i rozpala dyskusję na temat kierunku, w jakim podąży postać Petera Parkera po traumatycznych wydarzeniach z No Way Home.
Pytania, które stawiają sobie fani, mnożą się: Jaką rolę odegra Sadie Sink? Czy Peter wróci do swojego dawnego, pogodnego życia, czy też będzie zmagał się z ciężarem samotności i odpowiedzialności? Ten mroczny, dojrzały ton zwiastunu sugeruje to drugie. Marvel zdaje się stawiać na bardziej psychologiczne i wyrafinowane podejście do swojego flagowego bohatera.
Oficjalny zwiastun najprawdopodobniej ujrzy światło dzienne podczas najbliższego San Diego Comic-Con lub w ramach specjalnej prezentacji Disneya. Do tego czasu wycieknięte nagranie będzie żyło własnym życiem, analizowane klatka po klatce przez miliony fanów na całym świecie. Pewne jest jedno – powrót Spider-Mana będzie jednym z najważniejszych kinowych wydarzeń nadchodzącego roku.
Foto: cdn1.naekranie.pl

