Twórcy South Parka o parodiowaniu prezydenta. „Polityka stała się popkulturą”
W najnowszym wywiadzie dla New York Times, Matt Stone i Trey Parker, twórcy kultowego już South Parku, wyjaśnili dlaczego zdecydowali się na uczynienie głównym motywem 28. sezonu krytyki zachowań prezydenta USA, Donalda Trumpa. Nowe odcinki okazały się na tyle głośne, że spowodowały oficjalną reakcję Białego Domu.
Rekordy oglądalności i medialny rozgłos
28. sezon South Parku przyniósł serialowi największą widownię i zainteresowanie mediów od wielu lat. Jak przyznają twórcy, nie spodziewali się aż tak gwałtownej reakcji zarówno ze strony widzów, jak i polityków.
„To nie jest tak, że staliśmy się całkowicie polityczni. To polityka stała się popkulturą” – wyjaśnia Trey Parker w rozmowie z New York Times.
Od satyry społecznej do politycznego zaangażowania
Przez 27 lat istnienia serialu, Stone i Parker konsekwentnie unikali bezpośredniego angażowania się w bieżącą politykę. Jednak, jak tłumaczą, obecna sytuacja polityczna w USA stała się na tyle absurdalna, że wręcz domagała się satyrycznego komentarza.
„Kiedy polityka zaczyna przypominać kabaret, a politycy zachowują się jak postaci z reality show, nie możemy tego ignorować” – dodaje Matt Stone.
Reakcja Białego Domu
Najbardziej zaskakującym aspektem całej sytuacji okazała się oficjalna reakcja administracji prezydenckiej. Kilka dni po emisji szczególnie krytycznego odcinka, rzecznik Białego Domu wydał oświadczenie, w którym określił serial jako „kolejny przykład lewicowej propagandy”.
Dla twórców South Parku ta reakcja stała się potwierdzeniem ich tezy – granica między polityką a rozrywką ostatecznie się zatarła.
Przyszłość South Parku w nowej rzeczywistości
Stone i Parker przyznają, że obecny sezon stanowi punkt zwrotny w historii serialu. Pomimo kontrowersji, nie zamierzają wycofywać się z politycznych wątków, o ile będą one stanowić wartościowy materiał do satyry.
„Nie chodzi nam o popieranie którejkolwiek ze stron. Chodzi o pokazanie absurdów systemu, w którym żyjemy” – podkreśla Parker.
28. sezon South Parku udowodnił, że nawet po ponad ćwierćwieczu na antenie, serial wciąż potrafi wywoływać żywe reakcje i prowokować ważne dyskusje społeczne. W dobie, gdy polityka coraz bardziej upodabnia się do rozrywki, satyra staje się jednym z ostatnich bastionów krytycznego myślenia.
Foto: cdn1.naekranie.pl

