Wielki transfer aktorski: Zimowy Żołnierz w Gotham
W świecie komiksowych ekranizacji właśnie doszło do wydarzenia, które fani określają mianem „wielkiego transferu”. Sebastian Stan, przez ponad dekadę kojarzony z rolą Bucky’ego Barnesa, czyli Zimowego Żołnierza w kinowym uniwersum Marvela, oficjalnie dołącza do świata DC. Jak potwierdzają wiarygodne źródła branżowe, aktor negocjuje warunki kontraktu na występ w sequelu „Batman” w reżyserii Matta Reevesa.
Potwierdzenie z najlepszych źródeł
Doniesienia o angażu Sebatiana Stana nie są jedynie plotką z forów fanowskich. Informację potwierdziły jednocześnie trzy najważniejsze hollywoodzkie trade papers: Deadline, The Hollywood Reporter oraz Variety. Każde z tych mediów powołuje się na swoje, niezależne źródła w studiu i wokół produkcji. Co istotne, ani DC Studios, ani James Gunn, który nim kieruje, nie zaprzeczyli tym doniesieniom, co w branży uznawane jest za milczące potwierdzenie.
To jeden z najbardziej pożądanych aktorów swojego pokolenia. Jego przejście z jednego wielkiego studia do drugiego w ramach tej samej niszy to rzadkość i świadczy o wielkim zaufaniu, jakim obdarzył go Matt Reeves.
Która postać czeka na aktora?
Oficjalnie studio nie ujawniło, jaką rolę zagra Sebastian Stan. To typowa taktyka marketingowa, mająca podsycać zainteresowanie. Jednak w środowisku filmowym krążą bardzo konkretne przypuszczenia. Najbardziej prawdopodobne scenariusze to:
- Hush (Thomas Elliot) – genialny chirurg i dawny przyjaciel Bruce’a Wayne’a, który obsesyjnie pragnie zniszczyć życie Batmana. To postać o ogromnym potencjale dramatycznym, idealna dla aktora o takim zakresie jak Stan.
- Clayface (Basil Karlo) – aktor obdarzony zdolnością zmieniania kształtu ciała. Wcześniejsze przecieki sugerowały, że Reeves może sięgnąć po bardziej horrorowe wątki, a metamorfoza Karlo byłaby tu kluczowa.
- Jason Todd / Red Hood – były Robin, który powraca do Gotham jako mściciel. Ta rola wymagałaby od Stana pokazania skrajnych emocji: od młodzieńczego idealizmu po gorzką wściekłość.
Co to oznacza dla filmu?
Decyzja o zaangażowaniu aktora tej klasy i rozpoznawalności pokazuje ambicje Matta Reevesa. „Batman 2” nie ma być jedynie kontynuacją, ale filmem, który poszerza mitologię Gotham o nowe, głębokie postaci. Sebastian Stan ma opinię aktora, który potrafi wydobyć z bohatera zarówno ludzką słabość, jak i niebezpieczną, mroczną stronę. Jego potencjalna konfrontacja z Robertem Pattinsonem w roli Batmana zapowiada jeden z najbardziej elektryzujących aktorsko pojedynków w historii filmów o Mrocznym Rycerzu.
Wpływ na fabułę może być również kluczowy. Jeśli Stan rzeczywiście wcieli się w Husha, film może podążać w kierunku thrilleru psychologicznego, w którym wróg zna najskrytsze tajemnice Bruce’a Wayne’a. Jeśli zaś będzie to Clayface, możemy spodziewać się zupełnie nowej, wizualnie oszałamiającej jakości w uniwersum Reevesa. Niezależnie od ostatecznego wyboru, jedno jest pewne: Gotham City zyskało nowego, niezwykle groźnego mieszkańca.
Foto: cdn1.naekranie.pl

