Powrót rekina w tornadzie
Po latach przerwy kultowa franczyza Rekinado powraca na ekrany. Jak donosi prestiżowy portal Variety, studio The Asylum oficjalnie potwierdziło produkcję siódmej części serii, która nosić będzie podtytuł Sharknado Origins. To niezwykle ważna informacja dla fanów absurdalnych horrorów, którzy od 2013 roku z zapartym tchem śledzili przygody Finna i jego drużyny walczącej z latającymi rekinami.
Powrót do korzeni
Najnowsza odsłona ma być prequelem, co oznacza, że cofniemy się w czasie przed wydarzenia znane z pierwszych sześciu filmów. Anthony Ferrante, reżyser wszystkich dotychczasowych części, ponownie zasiądzie za kamerą, gwarantując kontynuację charakterystycznego stylu, który przyniósł serii ogromną popularność.
Prace na planie mają rozpocząć się jeszcze w 2025 roku, a premiera odbędzie się latem 2026 roku
Co czeka widzów?
Choć szczegóły fabularne pozostają na razie pod ścisłą tajemnicą, można spodziewać się, że Sharknado Origins wyjaśni wiele pytań, które od lat nurtują fanów serii:
- Jak powstało pierwsze tornado z rekinami?
- Kto był pierwszym świadkiem tego zjawiska?
- Czy istnieją wcześniejsze przypadki takich anomalii pogodowych?
- od rekinów w kosmosie po podróże w czasie.
Co dalej z obsadą?
Studio zapowiedziało, że w najbliższym czasie poznamy szczegóły dotyczące obsady. Wśród fanów krążą spekulacje, czy w prequelu zobaczymy któregoś z pierwotnych aktorów, takich jak Ian Ziering czy Tara Reid, choć w przypadku opowieści o początkach zjawiska może to być trudne do pogodzenia z chronologią.
Niezależnie od ostatecznego kształtu projektu, jedno jest pewne – Rekinado 7: Sharknado Origins ma szansę odświeżyć formułę i przyciągnąć zarówno starych fanów, jak i nowych widzów, którzy do tej pory nie mieli okazji zapoznać się z tym niezwykłym fenomenem popkultury.
Fenomen Rekinado
Seria Rekinado od samego początku zdobyła status kultowego filmu so-bad-it’s-good. Mimo niskiego budżetu i często krytykowanych efektów specjalnych, filmy zyskały ogromną popularność dzięki swojej absurdalnej koncepcji i niepohamowanej fantazji twórców. Każda kolejna część przynosiła coraz bardziej szalone pomysły
Foto: cdn1.naekranie.pl

