Wielki dom, wielkie kłamstwa
Paul Feig, reżyser znany z komedii takich jak „Bridget Jones 3” czy „Szpieg”, tym razem postanowił zaskoczyć widzów i sięgnął po materiał, który jest mieszanką gatunkową. „Pomoc domowa” to film, który na pierwszy rzut oka wydaje się kolejną opowieścią o bogatych przedmieściach, ale szybko okazuje się być pełną zwrotów akcji jazdą bez trzymanki. W centrum tej historii znajduje się pozornie idealne małżeństwo oraz tytułowa opiekunka, która wprowadza do ich życia więcej niż tylko porządek.
Obsada, która przykuwa uwagę
Główną siłą napędową filmu jest obsada. Sydney Sweeney, znana z „Euphorii”, wciela się w postać pomocnicy domowej, która za niewinnym uśmiechem skrywa mroczną przeszłość i własne, skomplikowane motywacje. Jej gra jest subtelna i wielowymiarowa – potrafi być zarówno urocza, jak i przerażająco zimna w ciągu kilku sekund. U jej boku występują…
„Pomoc domowa to mydlenie nie tylko naczyń, ale i oczu. Za pięknymi uśmiechami kryją się przerażające kłamstwa.”
…co doskonale oddaje klimat filmu. Para małżeńska, grana przez utalentowanych aktorów charakterystycznych, tworzy iluzję perfekcyjnego życia, która z każdą sceną pęka, ukazując sieć wzajemnych podejrzeń, zdrady i chciwości.
Gatunkowy miks, który działa
Feig nie trzyma się kurczowo jednej konwencji. „Pomoc domowa” to pomieszanie thrillerowych napięć z satyrycznym spojrzeniem na klasę wyższą oraz elementami czarnego romansu. Ten zabawa konwencjami może początkowo dezorientować, ale szybko okazuje się genialnym posunięciem. Film nie pozwala widzowi na chwilę nudy czy pewności, co wydarzy się za chwilę. Czy to będzie krwawa scena, komediowy dialog, czy moment pełen erotycznego napięcia? Reżyser utrzymuje nas w niepewności do samego końca.
Literackie korzenie i ekranizacja
Warto wspomnieć, że film jest adaptacją bestsellerowej powieści Freidy McFadden. Ekranizacja wiernie oddaje ducha książki, skupiając się na kluczowych wątkach psychologicznej gry między postaciami. Scenarzyści zręcznie skondensowali fabułę, nie tracąc przy tym jej złożoności. Dla fanów literackiego pierwowzoru będzie to satysfakcjonujące przeżycie, a dla nowicjuszy – doskonały wstęp do świata autorki.
Podsumowanie: Czy warto zobaczyć?
„Pomoc domowa” to film, który oferuje solidną rozrywkę z pazurem. Nie jest to może kinowe arcydzieło, które zmieni oblicze gatunku, ale z pewnością jest to dobrze zrealizowany, inteligentny i trzymający w napięciu thriller z doskonałą obsadą. Paul Feig udowadnia, że czuje się świetnie nie tylko w komedii. Jeśli szukacie filmu, który was zaskoczy, rozbawi i zmusi do myślenia, to ta produkcja jest dla was. To kawałek solidnego, hollywoodzkiego rzemiosła, które bawi się konwencjami i dostarcza emocji od pierwszej do ostatniej minuty.
Film trafia do kin w tym miesiącu i z pewnością będzie jednym z głośniejszych tytułów sezonu. Polecamy go wszystkim miłośnikom thrillerów psychologicznych z domieszką czarnego humoru.
Foto: cdn1.naekranie.pl

