Netflix szykuje nowy serial grozy z polskim akcentem
Platforma Netflix nie zwalnia tempa w produkcji nowych, oryginalnych tytułów. Tym razem na horyzoncie pojawia się zapowiedź serialu grozy o intrygującym tytule Something Very Bad Is Going To Happen, który w Polsce będzie dystrybuowany jako „Tu zdarzy się coś strasznego”. Projekt ten przykuwa uwagę nie tylko ze względu na gatunek, ale przede wszystkim na zaangażowane w niego nazwiska.
Twórcza potęga za kulisami
Serial został stworzony przez Haley Z. Boston, scenarzystkę znaną z miniserialu Nowy smak wiśni. Jednak prawdziwym gwarantem jakości i potencjalnego sukcesu jest zaangażowanie braci Duffer – Matta i Rossa – jako producentów wykonawczych. To właśnie oni są autorami kultowego już Stranger Things, jednego z największych hitów Netflixa, który zdefiniował współczesną popkulturę i udowodnił, że platforma potrafi tworzyć ikoniczne, serialowe uniwersa.
Udział braci Duffer w projekcie to nie tylko pieczęć jakości, ale także zapowiedź serialu, który może łączyć w sobie nastrój grozy z głębią charakterystyczną dla ich poprzedniego dzieła.
Polski talent na światowej arenie
Największą niespodzianką i powodem do dumy dla polskich widzów jest osoba reżyserki. Za reżyserię odcinków nowego horroru odpowiada polska reżyserka, która od lat pracuje za granicą, zdobywając uznanie międzynarodowej krytyki. Jej przełomem okazał się krótkometrażowy film „Reniferek” (The Reindeer), który zebrał wiele nagród na festiwalach na całym świecie i otworzył jej drzwi do wielkich produkcji.
Jej udział w projekcie Netflixa o takim kalibrze jest kolejnym dowodem na to, że polscy twórcy filmowi są coraz bardziej rozpoznawalni i cenieni w globalnym przemyśle rozrywkowym. To także szansa na wprowadzenie do serialu unikalnego, europejskiego spojrzenia na konwencję horroru.
Czego możemy się spodziewać?
Choć szczegóły fabularne serialu „Tu zdarzy się coś strasznego” są na razie skrzętnie skrywane, sama nazwa oraz zaangażowanie twórców specjalizujących się w gatunku grozy i science-fiction pozwalają snuć pierwsze domysły. Możemy spodziewać się:
- Atmosfery niepokoju i napięcia budowanej przez całe odcinki.
- Głębszej, psychologicznej warstwy charakterystycznej dla twórczości Haley Z. Boston.
- Nostalgicznego klimatu lat 80./90., który stał się znakiem rozpoznawczym braci Duffer.
- Unikalnego stylu wizualnego, który polska reżyserka zaprezentowała w „Reniferku”.
Połączenie doświadczenia twórców Stranger Things z nowatorskim głosem Haley Z. Boston i europejskim kunsztem polskiej reżyserki zapowiada projekt, który może stać się kolejnym must-watch Netflixa. To nie tylko horror, ale zapowiedź serialowego wydarzenia, które ma szansę poruszyć widzów na całym świecie i potwierdzić pozycję Polski na kinowej mapie świata.
Foto: cdn1.naekranie.pl

