Oscarowe listy skrócone. Polskie nadzieje w nowym rozdaniu
Amerykańska Akademia Filmowa ogłosiła wczoraj długo wyczekiwane skrócone listy w 12 kategoriach Oscarów 2026. To pierwsze, kluczowe sito, przez które muszą przecisnąć się pretendenci do najważniejszych nagród filmowego świata. Dla polskiego kina wiadomości są mieszane. Z rywalizacji, już na tym wstępnym etapie, odpadł film Franz Kafka w reżyserii Agnieszki Holland, który był naszym kandydatem w kategorii najlepszy film międzynarodowy. Mimo tej porażki, w grze wciąż pozostaje kilku innych polskich twórców, co daje nadzieję na obecność biało-czerwonej flagi podczas marcowej gali.
Koniec marzeń o Kafce. Dlaczego Holland nie przeszła?
Odrzucenie filmu Agnieszki Holland przez członków Akademii można uznać za sporą niespodziankę, choć rywalizacja w kategorii międzynarodowej jest zawsze niezwykle zacięta. Franz Kafka, biograficzny obraz poświęcony słynnemu pisarzowi, był produkcją z dużym rozmachem i międzynarodową obsadą. Jego brak na skróconej liście z pewnością rozczarował zarówno twórców, jak i polskich kibiców filmowych.
To zawsze bolesne, gdy twoja praca nie znajduje uznania na tak wczesnym etapie. Holland jest artystką o ugruntowanej pozycji, ale Oscarowa gra rządzi się swoimi, często nieprzewidywalnymi, prawami.
Eksperci wskazują kilka możliwych przyczyn: silną konkurencję z innych krajów, być może zbyt „europejski” i niszowy charakter filmu dla szerokiego grona akademików, lub po prostu fakt, że inne tytuły wywarły w tym roku większe wrażenie.
Kto z Polaków wciąż ma szansę na złoto?
Mimo że nasz oficjalny kandydat odpadł, polska krew wciąż może popłynąć w oscarowych żyłach. Na skróconych listach w pozostałych kategoriach wciąż figurują nazwiska naszych rodaków. Są to przede wszystkim:
- Twórcy związani z międzynarodowymi koprodukcjami, które zostały zgłoszone przez inne kraje i przeszły pierwszy etap selekcji.
- Polscy filmowcy pracujący za granicą – scenarzyści, kompozytorzy czy autorzy zdjęć, których wkład w zagraniczne produkcje został doceniony.
- Animatorzy i twórcy efektów specjalnych, gdzie polskie studio ciągle mają światową renomę.
Ich dokładna lista i konkretne kategorie zostaną ujawnione w najbliższych tygodniach, gdy Akademia będzie publikować kolejne, coraz węższe zestawienia. To dowód na to, że polski talent jest rozpoznawalny i pożądany w globalnym przemyśle filmowym, nawet gdy nasz narodowy kandydat zawodzi.
Nowa kategoria i dalsze losy
Ogłoszone listy obejmują również zupełnie nową kategorię Oscarów – najlepszy casting. Jej wprowadzenie to historyczna zmiana, mająca na celu docenienie pracy dyrektorów castingu, którzy są fundamentem każdej udanej produkcji. Dla polskich profesjonalistów, którzy coraz częściej współpracują przy hollywoodzkich projektach, otwiera to w przyszłości dodatkową furtkę do uznania.
Kolejnym kamieniem milowym będzie ogłoszenie oficjalnych nominacji, które poznamy pod koniec stycznia 2026 roku. Do tego czasu twórcy wciąż znajdujący się na skróconych listach będą prowadzić intensywne kampanie, zabiegać o uwagę i głosy członków Akademii. Dla pozostających w grze Polaków zaczyna się najważniejszy etap maratonu. Mimo wczesnej porażki Holland, nadzieja na polski sukces podczas 98. ceremonii rozdania Oscarów wciąż jest żywa.
Foto: cdn1.naekranie.pl

