Harlan Coben powraca z mroczną opowieścią dla Netflixa
Po nieco rozczarowującym Lazarusie dla Amazona, Harlan Coben, mistrz literackich thrillerów, wraca do współpracy z Netflixem. Efektem jest serial O krok za daleko, adaptacja jego powieści, która obiecuje mroczną podróż w głąb rodzinnych tajemnic. Czy tym razem twórcom udało się uchwycić ducha książki i stworzyć produkcję, która wyróżni się na tle innych adaptacji Cobena?
Fabularny labirynt pełen sekretów
Serial O krok za daleko to klasyczny kryminał z gatunku „coś tu nie gra”. Punktem wyjścia jest pozornie spokojne życie rodziny, które w jednej chwili rozpada się pod ciężarem przeszłości. Gdy na jaw zaczynają wychodzić długo skrywane sekrety, bohaterowie muszą zmierzyć się z konsekwencjami dawnych wyborów. Fabuła jest skonstruowana jak misterny labirynt, w którym każdy zakręt odkrywa nowy fragment układanki.
To opowieść o rodzinnych tajemnicach. Bardzo brutalna i bezkompromisowa.
Jak wskazuje powyższa opinia, serial nie boi się ciemnych tonów. Przemoc i moralne kompromisy nie są tu jedynie tłem, ale integralną częścią narracji, która kwestionuje granice lojalności i miłości.
Siła i słabość: wierność wobec źródła
Adaptacje książek Cobena zawsze stoją przed wyzwaniem przeniesienia jego charakterystycznej, pełnej zwrotów akcji narracji na ekran. O krok za daleko radzi sobie z tym zadaniem nierówno. Z jednej strony, serial zachowuje klimat niepokoju i paranoi znany z powieści. Z drugiej, tempo narracji bywa momentami nierówne, a niektóre wątki zdają się rozmywać, zamiast prowadzić do satysfakcjonującego finału.
Obsada i realizacja
Na plus należy zaliczyć solidną obsadę. Główni aktorzy przekonująco oddają wewnętrzne rozdarcie i desperację swoich postaci. Produkcja stawia na mroczną, nieco stylizowaną estetykę, która dobrze współgra z nastrojem historii. Niestety, wizualna strona nie zawsze rekompensuje momentami przewidywalną fabułę, która w kluczowych momentach zdaje się iść utartymi ścieżkami gatunku.
Podsumowanie: Dla kogo jest ten serial?
O krok za daleko to produkcja, która z pewnością zadowoli wiernych fanów Harlana Cobena oraz miłośników skandynawskich kryminałów w ich amerykańskim wydaniu. Serial oferuje solidną dawkę napięcia, mroczny klimat i intrygującą zagadkę. Nie jest to jednak dzieło przełomowe.
- Dla wielbicieli Cobena: Warto sprawdzić, jak książka ożyła na ekranie.
- Dla fanów thrillerów: Serial oferuje godziny solidnej, choć nie rewolucyjnej, rozrywki.
- Dla poszukujących nowości: Może się okazać zbyt konwencjonalny.
Ostatecznie, O krok za daleko to krok w dobrą stronę po mniej udanych projektach, ale wciąż brakuje mu tego iskrzącego geniuszu, który mógłby wynieść go na szczyt serialowych hitów. To dobry, mroczny kryminał na jeden wieczór, ale nie więcej.
Foto: cdn1.naekranie.pl

