Bourne powraca, ale bez Damona? Nowe doniesienia z planu
Świat filmowych szpiegów znów się porusza. Według najnowszych informacji, wytwórnia Universal Pictures oficjalnie uruchomiła produkcję kolejnej odsłony franczyzy Jason Bourne. Projekt, nad którym prace trwają od dłuższego czasu, nabiera realnych kształtów, jednak pojawia się jeden, kluczowy znak zapytania. Doniesienia sugerują, że w tytułowej roli może nie powrócić Matt Damon, aktor nierozerwalnie kojarzony z postacią superagenta Treadstone.
Reżyserskie plany a aktorska niepewność
We wrześniu ubiegłego roku reżyser Edward Berger, znany z oscarowego Na Zachodzie bez zmian, otwarcie mówił o swoich zamiarach względem serii. W wywiadach podkreślał, że jego powrót do uniwersum Bourne’a jest ściśle uzależniony od decyzji Matta Damona.
„Zrobię kolejną część tylko wtedy, jeśli Matt będzie chciał wrócić. Ta rola jest nierozerwalnie z nim związana”
– deklarował Berger. Najwyraźniej sytuacja uległa zmianie, a studio podjęło decyzję o kontynuowaniu produkcji, nawet pomimo niepewnej dostępności głównego aktora.
Co wiemy dzięki „scooperom”?
Szczegóły naświetlił znany hollywoodzki insider, Jeff Sneider. Jego źródła potwierdzają, że scenariusz nowego filmu jest już gotowy, a prace przedprodukcyjne idą pełną parą. Sneider wskazuje, że wytwórnia rozważa kilka scenariuszy, w tym:
- Kontynuację historii Jasona Bourne’a z nowym aktorem w roli głównej.
- Rozwinięcie uniwersum o zupełnie nowego bohatera, działającego w tym samym świecie wywiadu i konspiracji.
- Film spin-off, skupiający się na którejś z drugoplanowych postaci z poprzednich części.
Decyzja o ewentualnej rezygnacji z Damona byłaby ryzykownym, ale nie bezprecedensowym posunięciem. Seria już raz próbowała sił bez niego w Dziedzictwie Bourne’a z Jeremy’m Rennerem, który spotkał się z mieszanym przyjęciem krytyki i publiczności.
Co dalej z franczyzą?
Franczyza Jason Bourne, zapoczątkowana w 2002 roku filmem Tożsamość Bourne’a, na stałe wpisała się w kanon kina akcji, rewolucjonizując filmowe pojedynki i realizm sekwencji pościgów. Powrót do tego świata po latach od ostatniej części z 2016 roku budzi ogromne emocje wśród fanów. Kluczowe pytanie brzmi: czy publiczność zaakceptuje superagenta bez charyzmatycznego Damona? Oficjalna zapowiedź ze strony studia ma się pojawić w najbliższych miesiącach, co powinno rozwiać wszelkie wątpliwości co do obsady i kierunku, w którym podąży nowy film.
Bez względu na ostateczny kształt projektu, jedno jest pewne – świat Bourne’a znów ma szansę zagościć na wielkim ekranie. Czy będzie to powrót godny legendy, czy nowy rozdział pełen wyzwań, przekonamy się już niedługo. Wytwórnia Universal z pewnością liczy, że tajemnica i napięcie związane z obsadą tylko podsycą zainteresowanie projektem.
Foto: cdn1.naekranie.pl

