Kolekcjonerska zapowiedź wielkiego powrotu
Fani klasycznej animacji z lat 80. mogą wreszcie odetchnąć z ulgą – a może i z lekkim niepokojem. Długo wyczekiwana ekranizacja „Władców Wszechświata” w wersji aktorskiej powoli przestaje być mglistą zapowiedzią, a zaczyna nabierać realnych kształtów. Dosłownie. Najnowsza seria kolekcjonerskich figurek, która trafiła do sieci, stanowi pierwszy, namacalny dowód na to, jak twórcy filmu wyobrażają sobie mieszkańców Eternii.
Zabawka zdradza sekret
Główną atrakcją i największą zagadką był od zawsze Kot Bojowy (Battle Cat), wierny towarzysz księcia Adama, czyli He-Mana. Jak przełożyć kultowego, zielonego tygrysa w zbroi na język współczesnego kina? Odpowiedź kryje się w detalach nowej figurki. Wizja, którą prezentuje, jest ewolucyjna, a nie rewolucyjna. Zachowano charakterystyczne, masywne proporcje, potężną zbroję na grzbiecie i hełm z rogami, które są znakiem rozpoznawczym stworzenia. Jednocześnie widać dążenie do większego realizmu w teksturze futra i detalach metalowych płyt, co sugeruje, że w filmie zobaczymy zaawansowanego CGI-ego, a nie aktora w masywnym kostiumie.
Figurki często są pierwszą, oficjalną wskazówką dotyczącą kierunku artystycznego dużych produkcji. Są projektowane na podstawie materiałów koncepcyjnych ze studia, więc ich wiarygodność jest zazwyczaj bardzo wysoka.
Pełna obsada w miniaturze
Kot Bojowy nie jest jedyną postacią, która opuściła skrytki studia Amazon MGM. Seria figurek, która wyciekła do internetu, prezentuje całą galerię bohaterów i złoczyńców:
- He-Man – w swojej ikonicznej, muskularnej postaci z mieczem Grayskulla.
- Skeletor – władca Złej Hordy, którego czaszkowa twarz budzi nie mniejszy respekt niż w kreskówce.
- Trip-Clops i Ram Man – członkowie Drużyny Bohaterów.
- Man-At-Arms – wynalazca i mentor.
- Sam C. Wilson – postać, której obecność intryguje fanów, mogąca wskazywać na nowe wątki w scenariuszu.
Każda z nich utrzymana jest w podobnej, „zaktualizowanej, lecz wiernej duchowi oryginału” estetyce. To sugeruje spójną wizję świata, co jest dobrą wiadomością dla purystów.
Co to oznacza dla filmu?
Premiera figurek na długo przed premierą filmu to klasyczny ruch marketingowy, mający podgrzać atmosferę. Jednak dla wytrawnych obserwatorów przemysłu filmowego to także test wiatru. Reakcja fanów na te wizualizacje będzie dla studia cenną informacją zwrotną. Na razie reakcje są ostrożnie optymistyczne. Brak radykalnych, kontrowersyjnych zmian w wyglądzie głównych bohaterów wskazuje, że twórcy – reżyser Travis Knight („Bumblebee”) i scenarzysta Chris Butler – podchodzą do materiału z szacunkiem, nie chcąc zburzyć sentymentu, ale jednocześnie starają się go odświeżyć na potrzeby nowego pokolenia.
Film „Władcy Wszechświata” ma być jednym z flagowych projektów Amazona w nadchodzących latach. Ujawnienie figurek to dopiero pierwszy krok w długiej drodze na ekrany. Jeśli jednak reszta produkcji będzie utrzymana w tym samym, zrównoważonym tonie, między nostalgią a nowoczesnością, Eternia ma szansę podbić serca widzów ponownie. A Kot Bojowy, jak zawsze, będzie u boku swojego pana w tej walce.
Foto: cdn1.naekranie.pl

