Komercyjny zawód wśród gwiazd
Nieoficjalne dane, które wyciekły do branżowych mediów, malują niepokojący obraz dla przyszłości serii The Outer Worlds. Mimo entuzjastycznego przyjęcia przez krytyków, The Outer Worlds 2 sprzedaje się gorzej niż jego kultowy już poprzednik. To zaskakująca sytuacja dla studia Obsidian Entertainment, które z premierą sequelu wiązało ogromne nadzieje na ugruntowanie swojej pozycji jako mistrza narracyjnych RPG-ów.
Dlaczego sukces artystyczny nie przekłada się na sprzedaż?
Pierwsza część, wydana w 2019 roku, zdobyła serca graczy dzięki swojemu charakterystycznemu humorowi, wyrazistym postaciom i satyrycznemu spojrzeniu na korporacyjny kapitalizm w kosmosie. Sequel, choć technicznie i fabularnie rozwinięty, zdaje się nie odnaleźć w obecnym, przepełnionym rynku. Eksperci wskazują na kilka kluczowych czynników:
- Konkurencja w usłudze subskrypcyjnej: Gra od dnia premiery dostępna była w usłudze Xbox Game Pass, co zniechęca wielu graczy do bezpośredniego zakupu.
- Przesyt gatunku: Rynek został zalany wysokiej jakości RPG-ami, a uwaga graczy jest rozproszona.
- „Klątwa sequela”: Druga część, choć dobra, nie zaskoczyła już tak świeżym pomysłem jak oryginał, co mogło wpłynąć na mniejszy entuzjazm.
Wydawcy patrzą na słupki, a te – jeśli wierzyć nieoficjalnym informacjom – dla The Outer Worlds 2 są fatalne.
Co dalej z serią?
To pytanie wisi teraz w powietrzu niczym niezidentyfikowany obiekt na orbicie Halcyona. Słaba sprzedaż drugiej części może poważnie zagrozić kontynuacji franczyzy. W branży gier wideo, gdzie budżety produkcji są ogromne, wyniki finansowe są ostatecznym wyrokiem. Obsidian, znany z tworzenia kultowych, choć nie zawsze komercyjnie przebojowych tytułów (patrz: Pillars of Eternity), ponownie staje przed dylematem: artystyczna integralność versus wymagania rynku.
Perspektywa dla graczy
Dla fanów gatunku jest to sytuacja gorzko-słodka. Z jednej strony mamy wyrafinowaną, inteligentną grę, która otrzymała znakomite recenzje. Z drugiej – jej komercyjne potknięcie może oznaczać, że nie zobaczymy kolejnego rozdziału tej historii. Decyzje wydawcy, Microsoftu, będą kluczowe. Czy pozwolą oni rozwijać niszową, ale wierną społeczność, czy może zażądają zmian w formule, aby dotrzeć do szerszego grona odbiorców przy ewentualnej trzeciej części?
Na razie The Outer Worlds 2 pozostaje przykładem tytułu, który wygrywa bitwę o uznanie krytyków, ale przegrywa wojnę o uwagę masowego gracza. Jego dalsze losy pokażą, czy w dzisiejszym przemyśle jest jeszcze miejsce dla tak specyficznego, narratywnego projektu.
Foto: cdn1.naekranie.pl

