Rewolucja wizualna w klasycznej historii
Netflix przygotowuje prawdziwą gratkę dla miłośników kina grozy i fantastyki. Jacob Elordi wciela się w rolę Potwora Frankensteina w najnowszej produkcji Guillermo del Toro, która już wkrótce zawita do kin, a następnie na platformę streamingową.
Odejście od stereotypów
Jak wynika z opublikowanych materiałów, ten Frankenstein nie będzie miał nic wspólnego z tradycyjnym wyobrażeniem potwora z prostokątną głową i gwoździem w szyi. Del Toro postanowił wierniej oddać wizję z powieści Mary Shelley, co stanowi świeże i niezwykle intrygujące podejście do kanonicznej historii.
To pierwsze tak wyraźne i dokładne ujęcie przedstawiające Elordiego w roli Potwora, które ujawnia zupełnie nową interpretację postaci
Harmonogram premiery
Film ma szczególny harmonogram dystrybucji:
- Premiera kinowa w wybranych salach już teraz
- Dostępność na platformie Netflix od 7 listopada 2025 roku
- Wierność literackiemu pierwowzorowi
- Nowatorskie podejście do wizualnej strony postaci
- Połączenie talentu uznanego reżysera z młoda gwiazdą
- Unikalny model dystrybucji łączący kino i streaming
Co wiemy o produkcji?
Guillermo del Toro, znany z takich dzieł jak „Kształt wody” czy „Labirynt fauna”, ponownie sięga po motywy fantastyczne, tym razem mierząc się z jednym z najważniejszych tekstów w historii literatury grozy.
Obsada i produkcja
Jacob Elordi, młody aktor znany między innymi z serii „Euphoria”, dołącza do grona wybitnych twórców zaangażowanych w projekt. Jego casting jako Potwora budzi szczególne zainteresowanie, zwłaszcza że dotychczas kojarzony był głównie z rolami przystojnych nastolatków.
Wizualna strona produkcji
Opublikowane zdjęcia sugerują, że del Toro skupia się na emocjonalnej głębi postaci, a nie tylko na efektach wizualnych. Potwór ma być bardziej ludzki, bardziej złożony psychologicznie, co stanowi powrót do korzeni literackich.
Dlaczego ta produkcja jest wyjątkowa?
Frankenstein del Toro zapowiada się jako:
Fani gatunku z niecierpliwością czekają na pełną wersję filmu, który ma szansę zrewolucjonizować sposób postrzegania jednej z najbardziej ikonicznych postaci w historii horroru.
Foto: www.unsplash.com

