Horror z gier wideo wkracza do kin
Świat filmowego horroru czeka kolejne wielkie wydarzenie. Jak donoszą źródła branżowe, wytwórnie Blumhouse i Atomic Monster oficjalnie połączyły siły z kanadyjskim studiem Behaviour Interactive, aby przenieść na duży ekran kultową już grę Dead by Daylight. To niezwykle ambitne przedsięwzięcie, które od początku budzi ogromne emocje wśród fanów gatunku.
Mistrzowie horroru za scenariuszem
Największą sensacją jest skład zespołu scenarzystów, który brzmi jak marzenie każdego miłośnika horroru. Za adaptację gry odpowiadać będą David Leslie Johnston-McGoldrick oraz Alexandre Aja. Pierwszy z nich to współscenarzysta serii Obecność (The Conjuring), która zrewolucjonizowała współczesny horror nadprzyrodzony. Drugi to francuski reżyser i scenarzysta, autor między innymi brutalnego i klimatycznego Pełzającej śmierci (Crawl) oraz kultowego już Wzgórza ma oczach.
Połączenie wrażliwości Johnston-McGoldricka, specjalizującego się w duchach i napięciu psychologicznym, z instynktem Aji do fizycznego, namacalnego horroru survivalowego, zapowiada niezwykle ciekawą mieszankę. To może być klucz do uchwycenia esencji Dead by Daylight – powiedział anonimowy źródło zbliżone do produkcji.
Wyzwanie adaptacyjne
Przeniesienie Dead by Daylight na ekran kinowy to nie lada wyzwanie. Gra, będąca asymetrycznym horrorem multiplayer, nie posiada linearnej fabuły. Jej siłą jest atmosfera, galeria ikonicznych zabójców (tzw. Killers) oraz bezradnych ocalałych (Survivors), którzy muszą współpracować, by uciec z aren pełnych pułapek.
Kluczowe pytania, przed którymi stanęli scenarzyści, to:
- Jak zbudować spójną narrację wokół konceptu „niekończącej się zabawy” złowrogiej Istoty?
- Których zabójców i ocalałych wprowadzić do filmowego uniwersum?
- Jak oddać na ekranie unikalną mechanikę i napięcie rodem z gry?
Co wiemy o produkcji?
Na obecnym, wczesnym etapie projektu, wybrano już scenarzystów, ale stanowisko reżysera pozostaje nieobsadzone. Wiadomo, że studia aktywnie prowadzą jego poszukiwania, szukając twórcy, który zrozumie zarówno brutalny, jak i psychologiczny wymiar materiału źródłowego. Produkcją zajmą się Jason Blum (Blumhouse) i James Wan (Atomic Monster), co jest gwarancją wysokiego budżetu i profesjonalnego zaplecza produkcyjnego.
Fani mogą spodziewać się filmu, który nie będzie prostą adaptacją jednej rozgrywki, ale raczej rozbudowaniem mitologii świata gry. Możliwe, że zobaczymy oryginalne historie nowych postaci lub głębsze eksploracje pochodzenia już znanych zabójców, takich jak Traper, Szaleniec czy Pielęgniarka.
Nowa era adaptacji gier?
Projekt Dead by Daylight wpisuje się w trwający renesans filmowych adaptacji gier wideo. Po sukcesach takich tytułów jak Serialowy zabójca (Werewolves Within), Gran Turismo czy serialu Ostatni z nas, Hollywood z coraz większą uwagą przygląda się gamingowym IP. Decyzja o zatrudnieniu uznanych scenarzystów horroru, a nie pisarzy związanych wyłącznie z grami, sugeruje, że producenci stawiają na stworzenie przede wszystkim dobrego filmu, który trafi również do widzów nieznających oryginału.
Jeśli zespołowi Blumhouse i Atomic Monster uda się odtworzyć na ekranie paraliżujący strach, nieprzewidywalność i klimat nieustannego pościgu znany z gry, możemy otrzymać jeden z najlepszych horrorów inspirowanych grami w historii. Na razie pozostaje uzbroić się w cierpliwość i… przygotować na wizytę w Krwawej Chacie.
Foto: cdn1.naekranie.pl

