Nowy rozdział w historii Bondowskich ballad? Charli XCX zgłasza swoją kandydaturę
Zanim na ekranach kin pojawi się kolejny film z Jamesem Bondem, minie jeszcze sporo czasu. Produkcja Denisa Villeneuve’a (Diuna) jest wciąż w bardzo wczesnej fazie rozwoju, a obsada głównej roli pozostaje jedną z najlepiej strzeżonych tajemnic Hollywood. Mimo to, wokół projektu zaczynają pojawiać się pierwsze, bardzo ciekawe deklaracje. Jedną z nich złożyła Charli XCX, brytyjska gwiazda muzyki pop, która publicznie wyraziła chęć nagrania piosenki tytułowej dla nowej odsłony przygód agenta 007.
Od „Boom Clap” do „Licence to Kill”? Artystka o swoich wątpliwościach
W rozmowie z jednym z magazynów, piosenkarka znana z takich hitów jak „Boom Clap” czy „Speed Drive” (z filmu Barbie) przyznała, że marzy o takim wyzwaniu, ale jednocześnie ma mieszane uczucia. „Zgłosiłam swoją kandydaturę. Myślę, że to byłoby niesamowite. Ale jednocześnie zastanawiam się, czy moje brzmienie jest odpowiednie dla Bonda. To taka ikoniczna, specyficzna rzecz” – powiedziała artystka. Jej szczerość jest zaskakująca, biorąc pod uwagę, jak prestiżowym i pożądanym zadaniem jest stworzenie bondowskiego tematu.
„Zgłosiłam swoją kandydaturę. Myślę, że to byłoby niesamowite. Ale jednocześnie zastanawiam się, czy moje brzmienie jest odpowiednie dla Bonda.”
Ta ambiwalencja pokazuje, jak poważnie Charli XCX podchodzi do dziedzictwa serii. Piosenki do filmów o Bondzie to nie zwykłe single promocyjne – to utwory, które przechodzą do historii muzyki filmowej, stając się nieodłączną częścią popkultury. Wystarczy wspomnieć takie klasyki jak „Goldfinger” Shirley Bassey, „Skyfall” Adele czy „No Time to Die” Billie Eilish.
Dlaczego akurat Charli XCX? Nowoczesny pop kontra bondowska tradycja
Choć może się to wydawać nietypowym połączeniem, wybór Charli XCX nie jest pozbawiony logiki. Producentom zależy na tym, aby każda nowa piosenka była odzwierciedleniem współczesnych trendów muzycznych, jednocześnie wpisując się w klimat serii. Artystka ma na koncie:
- Dowód na współpracę z kinem: Jej energetyczny utwór „Speed Drive” był jednym z muzycznych highlightsów filmu Barbie, dowodząc, że potrafi stworzyć hit idealnie współgrający z obrazem.
- Innowacyjne brzmienie: Jest znana z tego, że wyprzedza trendy, łącząc elektropop z eksperymentalnymi dźwiękami, co mogłoby odświeżyć formułę bondowskich ballad.
- Kultowy status: Mimo komercyjnego sukcesu, zachowuje wizerunek artystki „z podziemia”, co nadaje jej wiarygodności wśród wymagających fanów.
Kto jeszcze może stanąć w szranki? Tradycja kontra nowa fala
Decyzja o wyborze wykonawcy piosenki tytułowej zapadnie pewnie dopiero za kilka lat, ale spekulacje trwają. Obok Charli XCX, wśród potencjalnych kandydatów wymienia się zarówno gwiazdy o ugruntowanej pozycji, które wpisałyby się w tradycję (np. Lana Del Rey, Florence Welch), jak i zupełnie nowe twarze. Fani serii mają często podzielone zdania – jedni pragną powrotu do klasycznego, orkiestralnego brzmienia z mocnym wokalem, drudzy czekają na śmiałe, nowoczesne podejście.
Niezmiennie jednak, ogłoszenie wykonawcy piosenki będzie jednym z najgłośniejszych muzycznych wydarzeń towarzyszących premierze filmu. Czy Charli XCX dołączy do grona takich ikon jak Tina Turner, Paul McCartney czy Madonna? Czas pokaże. Jej otwarta deklaracja to jednak wyraźny sygnał, że nowy Bond, niezależnie od tego, kto go zagra, będzie szukał swojego brzmienia również wśród głosów nowego pokolenia.
Foto: cdn1.naekranie.pl
