Koszmar w Gotham: Bohater w potrzasku
W świecie komiksów rzadko zdarza się, by główny bohater został odsunięty na drugi plan w tak radykalny sposób. Czwarty tom serii Batman. Detective Comics zatytułowany „Gothamski Nokturn: Intermezzo” autorstwa scenarzysty Rama V dokonuje właśnie takiego śmiałego posunięcia. Batman, a właściwie Bruce Wayne, jest tu postacią obecną, a jednak nieobecną – uwięzioną w labiryncie własnego umysłu.
Bohater w stanie zawieszenia
Fabularny chwyt zastosowany przez Rama V jest zarówno ryzykowny, jak i fascynujący. Po zatruciu esencją demona Azmera, Batman nie jest świadomym uczestnikiem wydarzeń. Zamiast tego błąka się po mrocznych zakamarkach swojej podświadomości, walcząc o przetrwanie i tożsamość. To opowieść nie o czynach, ale o wewnętrznej walce i kruchości nawet najtwardszego umysłu.
Ram V jest dla obrońcy Gotham bezlitosny i czyni go niemal zupełnie bezwolnym w rękach dynastii Orghamów.
Ta bezsilność stanowi sedno dramatu. Gotham, pozbawione swojego strażnika, staje się areną walki innych postaci, podczas gdy sam Batman toczy najtrudniejszą bitwę – ze sobą samym.
Narracyjna odwaga i konsekwencje
Decyzja o takim ujęciu postaci wymagała od twórców nie lada odwagi. Czytelnik, przyzwyczajony do aktywnego, decyzyjnego Batmana, otrzymuje tu jego wizerunek jako biernego więźnia własnych koszmarów. Rama V konsekwentnie buduje napięcie, eksplorując temat:
- Granic ludzkiej (i nadludzkiej) psychiki.
- Ceny, jaką płaci się za bycie symbolem.
- Wewnętrznych demonów, które mogą być groźniejsze niż zewnętrzni wrogowie.
Tom „Intermezzo” pełni funkcję mostu między wcześniejszymi wydarzeniami a nadchodzącą konfrontacją. To opowieść o przygotowaniu, o zbiorze sił przed ostatecznym starciem, które – jak można się domyślać – będzie miało miejsce w kolejnych częściach.
Wartość dla serii i czytelnika
Choć brak fizycznej obecności Batmana w akcji może być zaskakujący, tom ten ma ogromną wartość dla rozwoju serii. Pogłębia mitologię postaci, pokazując jej słabości i ludzkie (lub nadludzkie) ograniczenia. To opowieść, która wymaga od czytelnika cierpliwości i zaangażowania, ale która może zaoferować głębsze zrozumienie tytułowego bohatera. „Gothamski Nokturn: Intermezzo” to nie jest tom dla tych, którzy szukają prostej akcji. To propozycja dla miłośników psychologicznego depth i mrocznej, onirycznej atmosfery, która od dawna stanowi znak rozpoznawczy najlepszych opowieści o Mrocznym Rycerzu.
Foto: cdn1.naekranie.pl

