Powrót, który zmienia wszystko
Gert, nasza niepoprawna, sarkastyczna i głęboko zraniona bohaterka, wraca do Baśniowa. Nie jest to jednak triumfalny powrót królowej, a raczej desperacka próba przetrwania w świecie, który poznała i… znienawidziła. Szósty tom serii Nienawidzę Baśniowa, zatytułowany „Do ostatniej Gert”, stanowi odważny zwrot w narracji, który zaskoczy nawet najbardziej wytrawnych fanów.
Od przewidywalności do zaskoczenia
Seria Fábio Moona i Gabriela Bá przeszła długą drogę. Po genialnym, świeżym debiucie, który zrewolucjonizował spojrzenie na baśniowe motywy, cykl wpadł w pewną rutynę. Fabuła stała się bardziej przewidywalna, a finał piątej części pozostawiał wrażenie niedosytu. Wydawało się, że historia Gert dobiegła końca.
Powrót Gert do Baśniowa nie jest taki, jaki sobie wymarzyła… ani taki, jakiego spodziewali się czytelnicy.
Autorzy postanowili jednak rzucić czytelnikom wyzwanie. Szósty tom nie kontynuuje wątków w prosty, linearny sposób. To opowieść o konsekwencjach, o tym, że żadna decyzja – nawet ta, która wydaje się ostateczna – nie pozostaje bez echa. Gert zostaje wciągnięta w nową intrygę, ale tym razem jej pozycja jest diametralnie inna. Nie jest już obcą intruzką, lecz kimś, kto zna sekrety tego świata i jego mieszkańców. Ta wiedza staje się zarówno jej bronią, jak i przekleństwem.
Siła szóstego tomu: narracja i emocje
Gdzie tkwi sekret sukcesu tej części? Przede wszystkim w emocjonalnej głębi i narracyjnej odwadze. Moon i Bá nie boją się dekonstruować własnego dzieła. Rozbierają na części pierwsze relacje Gert z kluczowymi postaciami Baśniowa, pokazując, jak bardzo są one skomplikowane i pełne sprzeczności.
- Rozwój postaci: Gert nie jest już tylko sarkastyczną obserwatorką. Jej sarkazm skrywa teraz prawdziwy ból i poczucie zdrady.
- Nowe sojusze i stare waśnie: Polityka Baśniowa zaostrza się, a Gert musi nawigować w sieci nowych sojuszy, pamiętając o starych ranach.
- Wizualna opowieść: Charakterystyczna, ekspresyjna kreska autorów idealnie oddaje mroczny, oniryczny i niebezpieczny klimat świata, w którym magia zawsze ma swoją cenę.
Dla kogo jest ten komiks?
„Do ostatniej Gert” to lektura obowiązkowa dla fanów serii, którzy czuli lekki zawód poprzednią odsłoną. Tom ten wynosi cykl na nowy poziom dojrzałości. To także doskonały punkt wejścia dla nowych czytelników szukających inteligentnej, mrocznej fantasy, która kwestionuje konwencje gatunku. Nie jest to już prosta opowieść o „człowieku w magicznym świecie”, a złożona studium traumy, tożsamości i ceny, jaką płaci się za przynależność do dwóch różnych rzeczywistości.
Podsumowując, szósty tom Nienawidzę Baśniowa to powrót do formy, a nawet jej przekroczenie. Autorzy udowadniają, że ich uniwersum wciąż kryje niespodzianki, a postać Gert ma do opowiedzenia znacznie więcej, niż się wydawało. To komiks, który boli, zaskakuje i – co najważniejsze – zmusza do myślenia, cementując pozycję serii jako jednej z najciekawszych i najbardziej osobistych opowieści fantasy w komiksowym medium.
Foto: cdn1.naekranie.pl

