Przeciek wstrząsa światem Marvela: Fantastyczna Czwórka zmierzy się z Pyskatym Najemnikiem
Świat filmowych adaptacji komiksów Marvela ponownie został zelektryzowany przeciekami. Tym razem mowa o nadchodzącym filmie Avengers: Doomsday, który ma być kolejnym monumentalnym rozdziałem w kinowym uniwersum. Według informacji podanych przez Alexa Pereza z portalu Cosmic Circus, produkcja ma zaserwować widzom starcie, którego chyba nikt się nie spodziewał. Zanim drużyna superbohaterów zjednoczy się przeciwko wspólnemu zagrożeniu, na ekranie dojdzie do konfliktu wewnętrznego, a w jego centrum znajdą się Reed Richards (Pan Fantastyczny) i Deadpool.
Długo wyczekiwane spotkanie światów
Fani od lat spekulowali, jak potoczyłaby się interakcja między genialnym, poważnym i nieco sztywnym przywódcą Fantastycznej Czwórki a rozwydrzonym, łamiącym czwartą ścianę najemnikiem. W komiksach takie spotkania bywały źródłem zarówno świetnego humoru, jak i zaskakująco głębokich refleksji. Przeniesienie tej dynamiki na wielki ekran w ramach tak wysokobudżetowej produkcji jak Avengers: Doomsday to posunięcie śmiałe i intrygujące.
Każdy już sobie wyobraża, jak Pyskaty Najemnik będzie żartować z Reeda – komentuje Alex Perez. To zestawienie może być prawdziwą wisienką na torcie dla fanów, łącząc powagę kosmicznych zagrożeń z charakterystycznym, czarnym humorem Deadpoola.
Co może stać za konfliktem?
Powody starcia między Richardsem a Deadpoolem w Avengers: Doomsday są na razie owiane tajemnicą. Możemy jednak snuć domysły, opierając się na historii obu postaci:
- Różnica charakterów: Reed to uosobienie naukowej metody i logiki, podczas gdy Wade Wilson żyje w chaosie i improwizacji. Już sam ten kontrast jest zarzewiem konfliktu.
- Etyka działania: Fantastyczna Czwórka to klasyczni bohaterowie, podczas Deadpool często operuje w moralnych szarościach. Różnice w metodach „naprawiania świata” mogą być kluczowe.
- Wspólna historia w komiksach: W komiksowych kadrach ich ścieżki już się przecinały, nie zawsze pokojowo. Scenarzyści mogą czerpać z tych wydarzeń.
Nie jest to pierwszy wewnętrzny konflikt w drużynie Avengers – pamiętamy choćby wojnę domową między kapitanem Ameryką a Iron Manem. Jednak połączenie świata Fantastycznej Czwórki z „zaświatami” Deadpoola nadaje tej konfrontacji zupełnie nowy, świeży wymiar.
Co to oznacza dla przyszłości MCU?
Obecność zarówno Fantastycznej Czwórki, jak i Deadpoola w Avengers: Doomsday potwierdza strategiczny kierunek Marvel Studios. Studio konsekwentnie żywi i integruje ze sobą różne, dotąd odseparowane, rejony swojego uniwersum. Włączenie Deadpoola, postaci znanej z bardziej dojrzałych i meta-filmowych produkcji, do głównego nurtu opowieści o Avengers, to ryzykowny, ale potencjalnie bardzo owocny krok. Może to zwiastować nową erę w MCU – erę, w której różne tonacje i gatunki będą swobodnie się przenikać.
Pozostaje pytanie, czy starcie Reeda i Wade’a będzie jedynie epizodyczną, humorystyczną przerywniką w obliczu nadciągającego „Doomsday”, czy też będzie miało realny wpływ na fabułę i relacje między bohaterami. Odpowiedź poznamy dopiero w kinach. Jedno jest pewne – ten przeciek skutecznie podkręcił atmosferę oczekiwania na film, który zapowiada się jako jeden z najbardziej nieprzewidywalnych projektów w historii franczyzy.
Foto: www.unsplash.com

