Od królewskiego lwa do galaktycznego myśliwca
Aaron Pierre, znany widzom z roli Mufasy w najnowszej adaptacji Króla Lwa oraz z serialu Latarnie z uniwersum DC, oficjalnie potwierdził swój udział w nadchodzącym filmie Star Wars: Starfighter. To pierwszy komentarz aktora na temat tego projektu, który wzbudza ogromne zainteresowanie wśród fanów sagi.
Spełnienie dziecięcych marzeń
W wywiadzie dla magazynu Esquire Pierre wyznał, że od lat jest zagorzałym fanem uniwersum Gwiezdnych Wojen.
Ta rola ma dla mnie szczególne znaczenie. Dorastałem oglądając przygody Luke’a Skywalkera i Hana Solo, a teraz mam szansę stać się częścią tej niesamowitej galaktyki
- powiedział aktor, nie ukrywając emocji związanych z projektem.
Reżyserska wizja Shawna Levy’ego
Film będzie reżyserowany przez Shawna Levy’ego, znanego z takich produkcji jak Free Guy czy Noc w muzeum. Levy ma reputację reżysera, który potrafi łączyć emocje z widowiskowością, co w połączeniu z epicką skalą uniwersum Star Wars zapowiada się niezwykle obiecująco.
Co wiemy o Starfighter?
Choć szczegóły fabuły pozostają ściśle strzeżoną tajemnicą, tytuł sugeruje, że film skupi się na pilotach myśliwców kosmicznych. W uniwersum Star Wars to właśnie starcia w przestrzeni kosmicznej należą do najbardziej widowiskowych sekwencji.
- Aaron Pierre dołącza do obsady jako główny protagonista
- Reżyserem jest Shawn Levy
- Film będzie częścią rozwijającego się uniwersum Star Wars
- Produkcja ma połączyć emocjonalną głębię z epicką akcją
Od teatru do galaktyki far, far away
Pierre, który zaczynał karierę w teatrze, w ostatnich latach zrobił oszałamiającą karierę filmową. Jego głęboki, charyzmatyczny głos idealnie sprawdził się w roli Mufasy, a teraz prawdopodobnie przyniesie mu kolejne sukcesy w kosmicznej odsłonie.
Wszystkie osoby zaangażowane w projekt podkreślają, że Star Wars: Starfighter ma być hołdem dla klasycznych wartości sagi, jednocześnie wprowadzając świeże pomysły i nowych, interesujących bohaterów. Fani mogą spodziewać się połączenia emocjonalnej głębi charakterystycznej dla najlepszych części franczyzy z nowoczesnymi efektami specjalnymi.
Premiera filmu zapowiadana jest na przyszły rok, a wraz z nią kolejne informacje o fabule i pozostałych członkach obsady. Na razie wiemy, że w rękach Levy’ego i Pierre’a przyszłość Gwiezdnych Wojen wygląda niezwykle obiecująco.
Foto: www.unsplash.com
