Świat filmowy z niecierpliwością czeka na ekranizację nagradzanej powieści Kazuo Ishiguro, „Klara i Słońce”. Projekt, nad którym pieczę sprawuje zdobywca Oscara Taika Waititi („Jojo Rabbit”, „Thor: Ragnarok”), a w głównej roli obsadzona jest jedna z najgorętszych młodych gwiazd Hollywood, Jenna Ortega („Wednesday”), budzi ogromne emocje. Podczas tegorocznego CinemaConu zaprezentowano pierwsze materiały z filmu, a reakcje branży i obserwatorów okazały się wyjątkowo zróżnicowane, co każe zastanowić się, czy produkcja spełni wysokie oczekiwania.
Ambicje i oczekiwania
„Klara i Słońce” to opowieść science-fiction o tytułowej Klarze, „Przyjaciółce” – robotycznym asystencie ze sztuczną inteligencją, który obserwuje świat z dziecięcą ciekawością i pragnie zrozumieć ludzkie emocje. Ishiguro, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, stworzył poruszającą historię o miłości, samotności i tym, co czyni nas ludźmi. Przeniesienie tak subtelnej, filozoficznej prozy na ekran to zadanie niezwykle ambitne, wymagające od reżysera nie tylko wizji, ale i ogromnej wrażliwości.
Wybór Taiki Waititiego na reżysera był zaskoczeniem dla wielu. Nowozelandzki twórca znany jest ze swojego charakterystycznego, często absurdalnego i bardzo ludzkiego poczucia humoru. Jego umiejętność łączenia komedii z głębokimi emocjami, jak w „Jojo Rabbit”, daje jednak nadzieję, że może być idealnym kandydatem do uchwycenia delikatnej natury książki. Z kolei Jenna Ortega, po globalnym sukcesie serialu „Wednesday”, udowodniła, że potrafi grać role wymagające zarówno ekscentryczności, jak i emocjonalnej głębi, co wydaje się kluczowe dla postaci Klary.
Podzielone głosy po CinemaCon
Pierwsze wrażenia po pokazie materiałów na CinemaConie, najważniejszym przeglądzie dla branży kinowej w USA, nie są jednoznaczne. Część dziennikarzy i krytyków zachwycała się wizualną stroną produkcji oraz performansem Ortega, wskazując na jej „hipnotyzującą” i „wzruszającą” kreację. Podkreślano, że aktorce udało się oddać mechaniczną, a jednocześnie niezwykle empatyczną naturę robota, co jest nie lada wyzwaniem aktorskim.
Jednak równolegle pojawiły się głosy wyrażające pewne obawy. Niektórzy komentatorzy zwracali uwagę, że zaprezentowane sceny, choć piękne, sprawiały wrażenie „niespójnych tonowo” lub „zbyt powolnych”. Pojawiły się sugestie, że film może zmagać się z wyzwaniem adaptacji wewnętrznego monologu literackiego na język filmowy, co zawsze jest trudne w przypadku tak introspekcyjnej powieści. Te wstępne, podzielone reakcje wskazują, że finalny efekt może być dziełem wymagającym, które niekoniecznie trafi do masowej widowni oczekującej prostej rozrywki.
Presja sukcesu
Dla obojga głównych twórców projekt ten ma szczególne znaczenie. Taika Waititi po mieszanym przyjęciu ostatniego „Thora: Miłość i grom” potrzebuje artystycznego sukcesu, który potwierdzi jego status jednego z najbardziej utalentowanych i wszechstronnych reżyserów swojego pokolenia. Z kolei dla Jenny Ortega, która po „Wednesday” jest na fali popularności, „Klara i Słońce” to szansa na udowodnienie, że może być nosicielką dużego, kinowego projektu i że jej talent wykracza poza granice serialowej ikony nastolatek.
Premiera filmu była wielokrotnie przekładana – początkowo spekulowano o 2024 roku, później o 2025. Te opóźnienia często budzą niepokój, ale mogą też świadczyć o tym, że studio (w tym przypadku Sony) i twórcy chcą dopracować projekt do perfekcji, mając świadomość jego potencjału i wyzwań. Ostateczna data premiery wciąż nie jest oficjalnie potwierdzona.
Co dalej z adaptacją?
Pytanie, czy „Klara i Słońce” okaże się urocza i wyjątkowa, czy też rozczaruje, pozostaje otwarte. Historia Ishiguro ma wszelkie predyspozycje, by stać się kinem ambitnym i poruszającym. Kluczowe będzie to, czy Waititiemu udało się znaleźć idealną równowagę między wiernością literackiemu pierwowzorowi a stworzeniem autonomicznego dzieła filmowego. Podzielone pierwsze reakcje są typowe dla projektów o wysokich aspiracjach artystycznych i często nie przesądzają o finalnym odbiorze.
Świat filmowy z utęsknieniem czeka na więcej – na pełny zwiastun, a w końcu na możliwość zobaczenia całego filmu. Sukces lub porażka „Klary i Słońca” będzie miała znaczenie nie tylko dla jej twórców, ale także dla przyszłości adaptacji literatury o podobnie wyrafinowanym, filozoficznym charakterze. Czy Taika Waititi i Jenna Ortega stworzą hit? Odpowiedź poznamy dopiero, gdy Klara wyjdzie na światło dzienne.
Foto: cdn1.naekranie.pl

