Kultowy film science fiction z 1981 roku, 'Ucieczka z Nowego Jorku’, znów ma szansę na odrodzenie. Podczas tegorocznych targów CinemaCon, europejski gigant dystrybucyjny i producencki StudioCanal ogłosił oficjalnie, że podejmie się produkcji rebootu legendarnego dzieła Johna Carpentera. Wiadomość ta wzbudziła zarówno entuzjazm, jak i obawy wśród fanów gatunku, pamiętających liczne, nieudane dotąd próby wskrzeszenia historii o wizjonerskim antybohaterze, Snake’u Plisskenie.
Długi i wyboisty marsz ku rebootowi
Plany dotyczące nowej wersji 'Ucieczki z Nowego Jorku’ krążą po Hollywood od ponad dwóch dekad. Przez ten czas z projektem związani byli tacy twórcy jak Breck Eisner, a w rolę nowego Plisskena typowano m.in. Gerarda Butlera czy Toma Hardy’ego. Żaden z tych pomysłów nie doczekał się jednak realizacji. Decyzja StudioCanal, firmy posiadającej prawa do biblioteki filmów Carpentera, wydaje się być najbardziej konkretnym krokiem od lat. Firma ma na koncie zarówno udane kontynuacje (jak 'Powrót do Howards End’), jak i ambitne produkcje autorskie, co może napawać ostrożnym optymizmem.
Dziedzictwo, którego nie sposób zignorować
Oryginalny film Johna Carpentera to nie tylko klasyk kina akcji i sci-fi, ale także ikona kultury popularnej. Wizja przyszłości z 1997 roku, w której Manhattan zamieniono w kolonię karną otoczoną murami, stała się archetypem dystopijnego miasta. Kurt Russell stworzył w nim jedną ze swoich najsłynniejszych ról – cynicznego, jednookiego weterana wojennego, Snake’a Plisskena. Film, nakręcony przy stosunkowo niskim budżecie, zadziwiał klimatyczną muzyką samego Carpentera, mroczną atmosferą i komentarzem społecznym, który w wielu aspektach pozostaje aktualny.
To właśnie ta spuścizna stanowi największe wyzwanie dla twórców rebootu. Jak odtworzyć ducha oryginału, nie popadając w bezmyślne naśladownictwo? Współczesne kino pełne jest efektownych, lecz pozbawionych duszy reinterpretacji starych hitów. Kluczowe pytanie brzmi: czy StudioCanal zdoła znaleźć reżysera i scenarzystę, którzy zrozumieją, że siła 'Ucieczki…’ leżała w jej surowości, charakterystycznych postaciach i ponurej, punkowej estetyce, a nie wyłącznie w koncepcie akcji w zamkniętym mieście.
Co wiemy o nowej produkcji?
Na razie informacje są szczątkowe. StudioCanal potwierdziło jedynie, że projekt jest w fazie rozwoju. Nie ogłoszono jeszcze ani reżysera, ani scenarzysty, ani tym bardziej obsady. To właśnie te nazwiska będą kluczowym wyznacznikiem kierunku, w jakim podąży produkcja. Fani spekulują, czy nowa wersja będzie wierną adaptacją, czy może uwspółcześnioną opowieścią inspirowaną oryginałem. Niektórzy liczą na powrót Kurta Russella w innej roli, być może cameo, co byłoby hołdem dla pierwowzoru.
Branża filmowa z nadzieją patrzy na ten projekt jako na szansę na odświeżenie gatunku science-fiction w kinie głównego nurtu, który w ostatnich latach często ograniczał się do wielobudżetowych franchise’ów. Udany reboot 'Ucieczki z Nowego Jorku’ mógłby otworzyć drogę do ponownego odkrycia innych kultowych tytułów z lat 80., traktując je z należytą powagą i kreatywnym szacunkiem.
Więcej szczegółów na temat planów rebootu 'Nieśmiertelnego’ oraz innych zapowiedzi ze świata filmu można znaleźć w serwisie naEKRANIE.pl.
Oczekiwanie na kolejne informacje będzie dla miłośników kina swoistym testem cierpliwości. Czy StudioCanal zdoła przełamać klątwę nieudanych rebootów i stworzyć film, który sprosta legendzie? Czy nowa 'Ucieczka z Nowego Jorku’ będzie godnym następcą, czy tylko kolejną próbą eksploatacji znanej marki? Odpowiedzi na te pytania poznamy w najbliższych miesiącach, gdy projekt zacznie nabierać konkretnych kształtów.
Foto: cdn1.naekranie.pl

