Po triumfie „Anory” Sean Baker nie zwalnia tempa. Reżyser, który odmówił współpracy z wielkimi studiami, szykuje swój kolejny niezależny projekt. Tym razem akcja przeniesie się do Włoch, a gatunek zaskoczy nawet wiernych fanów twórcy.
Sean Baker, autor nagrodzonej Oscarem „Anory”, oficjalnie potwierdził prace nad nowym filmem. W przeciwieństwie do wielu laureatów złotej statuetki, Baker nie zamierza korzystać z zaproszeń wielkich wytwórni. Zamiast tego wraca do swojej niezależnej, charakterystycznej formuły, która przyniosła mu uznanie krytyków i publiczności.
List miłosny do włoskiego kina
Nowy projekt Seana Bakera ma być, jak sam go określił, „listem miłosnym do włoskich komedii erotycznych z lat 60. i 70.”. To znaczące odejście od tematów poruszanych w „Anorze” czy wcześniejszym „The Florida Project”, choć reżyser zapowiada zachowanie swojego unikalnego stylu.
To będzie mój hołd dla włoskiego kina gatunkowego tamtej epoki, ale przepuszczony przez filtr mojego własnego, dokumentalnego spojrzenia – zdradził Baker w jednym z wywiadów.
Powrót do niezależnych korzeni
Po oscarowym sukcesie, Sean Baker świadomie odrzucił lukratywne oferty z Hollywood. Decyzja ta nie dziwi, biorąc pod uwagę jego artystyczną ścieżkę. Reżyser znany jest z:
- Pracy z nieprofesjonalnymi aktorami
- Korzystania z ruchomej, dynamicznej kamery
- Szczerego, nieocenzurowanego portretowania rzeczywistości
- Eksplorowania tematów marginalizowanych społeczności
- Akcja rozgrywać się będzie we Włoszech
- Produkcja ma być realizowana niezależnie, poza systemem wielkich studiów
- Baker planuje wykorzystać lokalnych, nieprofesjonalnych aktorów
- Film będzie hołdem dla konkretnego okresu w historii włoskiego kina
W nowym projekcie te elementy mają się pojawić ponownie, choć w zupełnie nowym, włoskim kontekście.
Nowy gatunek, znany styl
Baker przyznaje, że film będzie „nieco bardziej komediowy” niż jego poprzednie dzieła. To odważny krok dla reżysera, którego filmy często balansują na granicy dramatu i komedii, ale rzadko skłaniają się wyraźnie w stronę tego drugiego gatunku.
Włoska komedia erotyczna lat 60. i 70., do której nawiązuje Baker, to gatunek specyficzny – łączył lekką, często absurdalną fabułę z odważnymi jak na swoje czasy scenami erotycznymi i społeczną satyrą. Jak ten styl przełoży się na wrażliwość amerykańskiego reżysera, znanego z realizmu i empatii wobec swoich bohaterów?
Co wiemy o filmie?
Na razie szczegóły fabularne pozostają pilnie strzeżoną tajemnicą. Wiadomo, że:
Reżyser nie podał jeszcze tytułu projektu ani szacowanej daty premiery, ale zapowiedź sama w sobie jest znaczącym wydarzeniem w świecie kina niezależnego.
Decyzja Bakera o powrocie do niskobudżetowej produkcji po oscarowym sukcesie pokazuje jego niezłomność artystyczną. W czasach, gdy wielu twórców korzysta z nagród jako przepustki do większych projektów, on wybiera drogę powrotu do korzeni. Jego włoska przygoda z komedią erotyczną w tle zapowiada się jako jedno z najbardziej intrygujących kinowych wydarzeń nadchodzących lat.
Foto: cdn1.naekranie.pl

