Nowy serial szpiegowski na SkyShowtime. Czy „Ponies” trafia w dziesiątkę?
Platforma SkyShowtime wzbogaciła swoją ofertę o nowy tytuł
- serial szpiegowski „Ponies”. Premiera pierwszych dwóch odcinków sezonu pierwszego budzi jednak mieszane uczucia. Serial, osadzony w realiach zimnej wojny, próbuje łączyć elementy thrillera szpiegowskiego z lekką komedią, ale efekt nie do końca przekonuje.
- Kierunek komediowy
- lekkość, humor, stylizacja na lata 60.
- Kierunek dramatyczny
- napięcie, realizm, głębsze tło polityczne.
- Balans między gatunkami
- połączenie obu podejść, które wymaga mistrzowskiego wyczucia.
- Produkcja ma pewien styl wizualny
- Pojawiają się interesujące pomysły fabularne
- Platforma SkyShowtime potrzebuje własnych hitów
- Brak spójnej tonacji narracyjnej
- Stereotypowe postacie
- Pobieżne potraktowanie wątków szpiegowskich
Kłopoty z tożsamością
Głównym problemem „Ponies” wydaje się być brak jasnej wizji artystycznej. Serial nie potrafi zdecydować, czy chce być odcinkową wersją filmów Guya Ritchiego w stylu „Kryptonim U.N.C.L.E.”, czy może poważnym thrillerem szpiegowskim. Ta niekonsekwencja odbija się na każdym aspekcie produkcji.
Ponies całkowicie nie wie, jakim serialem chce być. Czy ma iść w stronę Guya Ritchiego i być odcinkową wersją Kryptonimu U.N.C.L.E. czy też prawdziwym, mocnym, realnym thrillerem szpiegowskim.
Stylizacja kontra treść
Twórcy serialu stanęli przed trudnym wyborem:
Niestety, „Ponies” nie udaje się znaleźć złotego środka. Serial chwieje się między próbami poważnego potraktowania tematów gry wywiadów a komediowymi wstawkami, które nie zawsze trafiają.
Klimat zimnej wojny i stereotypy
Akcja serialu rozgrywa się w okresie zimnej wojny, co daje twórcom duże pole do popisu. Niestety, wykorzystanie tego tła historycznego budzi kontrowersje. Przedstawienie Rosjan opiera się na dość stereotypowych wyobrażeniach, co może irytować widzów oczekujących bardziej wyrafinowanego portretu antagonistów.
Problemem jest również podejście do samych mechanizmów szpiegowskich. Podczas gdy najlepsze produkcje gatunku (jak „The Americans” czy „Tinker Tailor Soldier Spy”) budują napięcie poprzez złożoność operacji wywiadowczych, „Ponies” zdaje się traktować te elementy po macoszemu.
Pierwsze wrażenie
Po obejrzeniu dwóch pierwszych odcinków trudno jednoznacznie ocenić, czy serial ma szansę na sukces. Z jednej strony:
Z drugiej jednak:
Serial „Ponies” to ciekawa propozycja dla miłośników gatunku, którzy wyczekują każdej nowości szpiegowskiej. Dla widza oczekującego jednak głębi, spójności i oryginalności, pierwsze odcinki mogą być rozczarowaniem. Czy kolejne epizody poprawią ogólne wrażenie? Tego dowiemy się, śledząc dalsze losy produkcji na platformie SkyShowtime.
Foto: cdn1.naekranie.pl

