Nowy rozdział słynnej serii o iluzjonistach
Fani serii Iluzja mogą zacierać ręce. Choć prace nad czwartą częścią wciąż są we wczesnej fazie, reżyser Ruben Fleischer postanowił rzucić nieco światła na przyszłość J. Daniela Atlasa i jego kompanów. W wywiadzie dla portalu Movieweb potwierdził kluczowy trop, który został zasiany już w finałowych scenach Iluzji 3.
Potwierdzenie fanowskich teorii
Fleischer zdradził, że czwarta odsłona skupi się na konsekwencjach działań Horsemen, czyli słynnej grupy iluzjonistów, oraz na ich relacjach z tajemniczą organizacją The Eye. To właśnie ten wątek został mocno zaakcentowany w zakończeniu poprzedniego filmu, gdy postacie odkrywają prawdziwą naturę i globalny zasięg tej sekretnej grupy.
Zakończenie trzeciej części nie było przypadkowe. To był celowy most do przyszłości. The Eye nie jest już tylko mglistą koncepcją, ale realną siłą, z którą nasi bohaterowie będą musieli się zmierzyć – a może nawet dołączyć – wyjaśniał reżyser w rozmowie.
Co wiemy o produkcji?
Niestety, na konkretne daty wciąż musimy poczekać. Fleischer przyznał, że scenariusz jest w trakcie opracowywania, a daty rozpoczęcia zdjęć nie są jeszcze ustalone. Produkcja czwartej części została ogłoszona jeszcze przed premierą Iluzji 3, co świadczy o dużym zaufaniu studia do tego uniwersum. Kluczowe pytanie brzmi: czy na ekran powrócą wszyscy główni aktorzy?
- Powrót obsady: Oczekuje się, że Jesse Eisenberg, Woody Harrelson, Isla Fisher i Dave Franco znów wcielą się w swoje role.
- Nowe wyzwania: Fabuła ma pójść w kierunku większego, globalnego spisku, gdzie iluzja miesza się z szpiegostwem.
- Dziedzictwo serii: Iluzja 4 ma być nie tylko kontynuacją, ale i zwieńczeniem pewnego rozdziału w historii Horsemen.
Dlaczego ten kierunek fabularny ma sens?
Seria od początku bawiła się konwencją, przechodząc od lokalnych oszustw bankowych do międzynarodowych afer. Wprowadzenie organizacji The Eye w trzeciej części było logicznym krokiem, by podnieść stawki i dać bohaterom nowy, potężny cel. Rozwinięcie tego wątku w czwartej odsłonie pozwoli pogłębić mitologię świata przedstawionego i postawić przed Horsemen wyzwania na miarę ich rosnących umiejętności.
Choć na ostateczny efekt przyjdzie nam jeszcze długo czekać, wypowiedź Fleischera daje nadzieję, że Iluzja 4 nie będzie jedynie powieleniem sprawdzonych schematów, ale odważnym rozwinięciem historii, na które fani czekają od zakończenia ostatniego filmu.
Foto: cdn1.naekranie.pl

