Nowe wcielenie Simona Williamsa wchodzi na Disney+
Już za kilka dni, bo 17 stycznia, na platformie Disney+ zadebiutuje serial „Wonder Man”, wprowadzając do kinematograficznego uniwersum Marvela postać, która od lat budziła ciekawość fanów. Pierwsze, bardzo pozytywne opinie z pokazów dla prasy podgrzewają atmosferę, ale jednocześnie ujawniają, że twórcy serii, pod wodzą Destina Daniela Crettona, zdecydowali się na znaczące odejście od komiksowego pierwowzoru. Największą zmianą jest profesja głównego bohatera.
Od przemysłowca do aktora: Hollywoodzka transformacja
W komiksach Marvela Simon Williams jest przemysłowcem, który, popadłszy w finansowe tarapaty, przyjmuje moce od Barona Zemo i staje się najpierw złoczyńcą, a później bohaterem oraz członkiem Avengers. MCU proponuje zupełnie inną ścieżkę. Tutaj Simon Williams to „podupadający aktor, który próbuje zdobyć swoją wielką szansę w Hollywood”.
Jak wynika z zapowiedzi, jego punktem zwrotnym ma być starać się o rolę w… reboocie filmu o Wonder Manie. Ta meta-narracyjna gra z konwencją obiecuje świeże, być może autoironiczne, spojrzenie na świat superbohaterów. Kreacja Yahya Abdul-Mateena II, który wciela się w tytułową postać, ma pokazać nie tylko walkę z nadprzyrodzonymi zagrożeniami, ale i z mackami show-biznesu.
Ta zmiana fundamentów postaci nie jest przypadkowa. Przeniesienie akcentu z biznesu na aktorstwo pozwala na komentarz do współczesnej kultury celebryckiej i natury sławy w świecie, gdzie bohaterowie są ikonami popkultury.
Pytanie, które wisi w powietrzu: Czy Wonder Man będzie mutantem?
Zmiana profesji rodzi jednak zasadnicze pytanie o źródło mocy Simona. W oryginalnych komiksach Williams zyskuje nadludzką siłę, wytrzymałość i zdolność latania dzięki eksperymentalnemu procesowi ionicznemu. To technologia, nie mutacja. Jednak w kontekście wprowadzania do MCU rasy mutantów za sprawą filmów o X-Menach, fani spekulują.
Czy Marvel może wykorzystać okazję i przepisać pochodzenie Wonder Mana, czyniąc go jednym z pierwszych „oficjalnych” mutantów w głównym uniwersum? To mogłoby być logiczne posunięcie, pozwalające na szybsze i głębsze zintegrowanie wątku X-Men z istniejącą narracją. Na razie twórcy zachowują dyskrecję w tej kwestii, pozostawiając pole do domysłów.
Co wiemy na pewno?
- Data premiery: Serial „Wonder Man” trafi na Disney+ 17 stycznia.
- Główna zmiana: Simon Williams (Yahya Abdul-Mateen II) to hollywoodzki aktor, a nie przemysłowiec.
- Kontekst: Bohater walczy o rolę w filmie o sobie, co nadaje serialowi unikalny, satyryczny wydźwięk.
- Obsada: W serialu pojawią się także Ben Kingsley jako Trevor Slattery oraz Demetrius Grosse jako Eric Williams / Grim Reaper.
Ostatecznie, niezależnie od tego, czy Wonder Man okaże się mutantem, czy zachowa swoje ioniczne pochodzenie, serial zapowiada się jako jedna z najbardziej oryginalnych produkcji Marvel Studios ostatnich lat. Połączenie gatunkowe – superbohaterskiego action z satyrą na Hollywood – oraz charyzma prowadzącego aktora mogą przynieść MCU bardzo potrzebny, świeży powiew wiatru. Wszystkie karty odkryje już niebawem platforma Disney+.
Foto: cdn1.naekranie.pl

