Po latach oczekiwań światło dzienne ujrzał pierwszy oficjalny zwiastun aktorskiej adaptacji kultowej serii. Nicholas Galitzine wciela się w Księcia Adama, który musi stanąć do walki o Eternię.
Fani od lat czekali na ten moment. Po nieudanej próbie z 1987 roku, po latach rozwoju w piekle hollywoodzkiego „development hell”, wreszcie możemy zobaczyć, jak wygląda nowa, wysokobudżetowa wizja „Masters of the Universe”. Opublikowany materiał nie pozostawia wątpliwości – twórcy, na czele z reżyserem braciami Nee, postawili na epicką skalę, mroczny klimat i wierność duchowi oryginału.
Od Księcia do Wojownika: Galitzine jako He-Man
Największą niewiadomą był zawsze wybór aktora na główną rolę. Nicholas Galitzine, znany z „Purple Hearts” czy „Red, White & Royal Blue”, musiał przekonać sceptyków, że poradzi sobie z fizycznością i charyzmą ikonicznego bohatera. Zwiastun pokazuje go w dwóch odsłonach: jako nieco zagubionego Księcia Adama oraz jako potężnego He-Mana, dzierżącego Miecz Mocy.
Wizualnie produkcja robi ogromne wrażenie. Widać, że budżet poszedł na stworzenie rozpoznawalnych lokacji, takich jak Zamek Szkieletura, oraz na efekty specjalne, które mają oddać magię i technologię świata Eternii.
Obok Galitzine’a w zwiastunie pojawiają się także inni członkowie obsady. Kyle Allen jako Duncan/Man-At-Arms, a także Jade w wykonaniu Sylvii Hoeks. Warto zwrócić uwagę na postać Szkieletora, którego gra – jak się wydaje w oparciu o ujęcia – Christopher Abbott. Jego głos, przetworzony elektronicznie, brzmi jednocześnie złowrogo i dostojnie, co może być bardzo ciekawym wyborem.
Nostalgia i nowoczesność: balans dla nowego pokolenia
Twórcy zdają się świadomi, że muszą dotrzeć do dwóch grup widzów: tych, którzy wychowali się na klasycznych kreskówkach i figurekach, oraz do zupełnie nowej publiczności. Zwiastun sugeruje, że film będzie opowieścią o dojrzewaniu i przejmowaniu odpowiedzialności. Motyw „mocy jest w tobie” („I have the power!”) wydaje się być kluczowy nie tylko dla fabuły, ale i dla przesłania całej produkcji.
Czego możemy się spodziewać?
- Epickich bitew: Zwiastun obfituje w szybkie cięcia ukazujące starcia między Wojownikami He-Mana a armią Szkieletora.
- Rozbudowanego świata: Pojawiają się ujęcia pustynnych równin, techno-organicznym wnętrz zamku złoczyńcy i magicznych lokacji.
- Współczesnego tempa narracji: Montaż jest dynamiczny, co zapowiada film przygodowy utrzymany w dzisiejszym rytmie.
Premiera zaplanowana jest na 5 czerwca 2026 roku. To jeszcze długa droga, ale pierwszy zwiastun skutecznie rozbudza apetyt. Widać ambicję, by stworzyć nie tylko udaną adaptację, ale także nową, filmową mitologię fantasy, która ma szansę przyciągnąć widzów do kin na całym świecie. Czas pokaże, czy Miecz Mocy rozświetli także kasowe wykresy.
Foto: cdn1.naekranie.pl

