Stranger Things spotyka Harry’ego Pottera w Saturday Night Live
Najnowszy odcinek kultowego programu Saturday Night Live przyniósł fanom rozrywki telewizyjnej prawdziwą perełkę. Prowadzącym był Finn Wolfhard, znany milionom widzów jako Mike Wheeler z hitu Netflixa Stranger Things. W trakcie wieczoru zaprezentowano szereg skeczy, ale jeden szczególnie zapadł w pamięć miłośnikom magii i Hogwartu.
Heated Wizardry – gorąca rywalizacja w świecie czarodziejów
Skecz zatytułowany „Heated Wizardry” jest bezpośrednią parodią innego serialowego fenomenu – „Gorącej rywalizacji” („The Big Bake-Off” w oryginale), który bije rekordy popularności w USA. Koncept przenosi formułę kulinarnych zmagań do świata czarodziejów, tworząc absurdalnie zabawną mieszankę.
To połączenie dwóch ikon popkultury – magicznego uniwersum J.K. Rowling i telewizyjnego formatu reality show – okazało się strzałem w dziesiątkę. Humor rodzi się z zestawienia poważnego, epickiego świata magii z przyziemnymi problemami konkursu kulinarnego.
Nieoczekiwane obsadzenie: Momoa jako Hagrid
Największym zaskoczeniem i niewątpliwie gwiazdą całego skeczu był Jason Momoa. Aktor, kojarzony głównie z ról muskularnych wojowników i bohaterów fantasy takich jak Aquaman czy Khal Drogo z Gry o Tron, wcielił się w postać Rubeusa Hagrida, sympatycznego gajowego Hogwartu.
Występ Momoi to nie tylko kwestia fizycznego podobieństwa (aktora charakteryzowano, by przypominał Robbie’a Coltrane’a), ale przede wszystkim znakomite odegranie charakterystycznej, nieco niezdarnej i serdecznej natury Hagrida. W skeczu pełni on rolę jednego z sędziów magicznego konkursu, a jego reakcje na poczynania uczestników są źródłem wielu śmiesznych momentów.
Nawiązania do fandomu Stranger Things
Finn Wolfhard, jako prowadzący, sprytnie wplótł do programu wątki związane ze swoim serialem. Jak zauważyli komentatorzy, skecz „Heated Wizardry” w subtelny sposób odnosi się do zjawiska obecnego wśród fanów Stranger Things. Wielu z nich wyrażało w sieci pragnienie, by ich ulubieni aktorzy grali role gejów, co stało się punktem wyjścia dla humorystycznej konwencji tego konkretnego numeru.
Całość pokazuje, jak Saturday Night Live potrafi być na czasie, czerpiąc z aktualnych trendów popkulturowych i internetowych dyskusji, by tworzyć treści zarówno aktualne, jak i uniwersalnie zabawne.
Dlaczego ten skecz tak dobrze działa?
Siła tego skeczu leży w kilku elementach:
- Niespodziewane obsadzenie: Jason Momoa jako Hagrid to casting, którego nikt się nie spodziewał, co samo w sobie generuje zainteresowanie i śmiech.
- Połączenie światów: Stworzenie hybrydy dwóch odległych gatunkowo produkcji (fantasy i reality show) daje świeży i zaskakujący efekt komediowy.
- Autoreferencyjność: Wykorzystanie popularności samego Wolfharda i jego serialu dodaje skeczowi dodatkowej warstwy, zrozumiałej dla wtajemniczonych widzów.
Ten odcinek SNL z Finnem Wolfhardem na czele udowadnia, że program nadal ma się świetnie i potrafi zaskakiwać. Skecz z Jasonem Momoą w roli Hagrida na długo zapisze się w historii show jako jeden z tych momentów, gdzie popkultura celebruje samą siebie w inteligentny i przezabawny sposób.
Foto: cdn1.naekranie.pl

