Trzecia odsłona muzycznej sagi w końcu z reżyserem
Po latach oczekiwań, spekulacji i żartobliwych sugestii aktorów, projekt Mamma Mia! 3 nabiera realnych kształtów. Jak donoszą źródła branżowe, do reżyserii trzeciej części słynnego musicalu opartego na hitach ABBA zatrudniono Paula Feiga. To decyzja, która może zaskakiwać, ale jednocześnie napawać optymizmem.
Fani franczyzy Mamma Mia! czekają na potencjalną kontynuację od 2018 roku, gdy premierę miała druga część.
Feig, znany szerokiej publiczności z komedii takich jak Bridget Jones 3 czy serialu Freaks and Geeks, ma za sobą również doświadczenia z dużymi produkcjami (Ghostbusters: Answer the Call). Jego umiejętność łączenia komedii charakterów z widowiskowością może okazać się kluczowa dla sukcesu kolejnej odsłony.
Powróty, plotki i oczekiwania
Główną oś fabularną ponownie ma tworzyć postać Sophie, granej przez Amandę Seyfried. Aktorka wielokrotnie w wywiadach wyrażała chęć powrotu na grecką wyspę. Co ciekawe, w rozmowach dotyczących filmu Testament padła nawet żartobliwa propozycja od reżyserki Miny Fastvold, która oznajmiła Seyfried, że chętnie wyreżyserowałaby Mamma Mia! 3.
Kluczowe pytanie dla milionów fanów na całym świecie brzmi: kto jeszcze dołączy do obsady? Czy na ekrany powrócą:
- Meryl Streep jako Donna Sheridan?
- Pierce Brosnan, Colin Firth i Stellan Skarsgård jako trzej potencjalni ojcowie?
- Julie Walters i Christine Baranski w rolach niezastąpionych przyjaciółek?
Na oficjalne potwierdzenia przyjdzie nam jeszcze poczekać, ale atmosfera wokół projektu jest niezwykle pozytywna.
Dlaczego akurat 2026 rok?
Planowana data premiery na 2026 rok nie jest przypadkowa. Producenci potrzebują czasu nie tylko na skompletowanie gwiazdorskiej obsady i zdjęcia, ale przede wszystkim na dopracowanie warstwy muzycznej. Nowe aranżacje kultowych utworów ABBA oraz ewentualne włączenie do ścieżki dźwiękowej nowszych hitów szwedzkiego zespołu (jak te z albumu Voyage) to proces wymagający uwagi i zgody samych artystów.
Pierwsze dwie części Mamma Mia! to globalny fenomen kasowy, który zebrał łącznie blisko 2 miliardy dolarów. Presja na twórców trzeciej części jest więc ogromna. Muszą oni odnaleźć delikatną równowagę między nostalgią a świeżością, między znanymi schematami a zaskakującymi zwrotami akcji.
Muzyka ponad wszystko
Bez względu na ostateczny kształt scenariusza, sercem filmu pozostanie muzyka. To właśnie optymistyczne brzmienia ABBA, wplecione w opowieść o miłości, rodzinie i przyjaźni, sprawiły, że filmy stały się kultowe. Paul Feig będzie musiał udowodnić, że potrafi prowadzić nie tylko aktorów, ale i wielkie, radosne numery muyczne, które na długo zapadają w pamięć i serca widzów.
Więcej szczegółów na temat rozwoju projektu z pewnością pojawi się w nadchodzących miesiącach. Na razie fani mogą z utęsknieniem odliczać czas do 2026 roku, powtarzając za swoimi ulubionymi bohaterami: Thank you for the music.
Foto: cdn1.naekranie.pl

