Teoria, która wstrząsnęła fandomem MCU
Świat Marvel Cinematic Universe żyje nie tylko kolejnymi premierami, ale także teoriami fanów, które często okazują się zaskakująco trafne. Tym razem sieć obiegła spekulacja, która łączy cztery zapowiedzi Avengers: Doomsday z kultowym już Avengers: Endgame. Autorem odkrycia jest użytkownik Reddita o nicku Fear_Itself, który twierdzi, że „złamał kod” materiałów promocyjnych.
Bracia Russo wielokrotnie podkreślali, że w zapowiedziach ich filmów ukryte są wskazówki. Tym razem poszukiwań podjął się fan, a jego wnioski są co najmniej intrygujące.
Liczby, które wszystko zmieniają
Cała teoria opiera się na analizie czasu trwania poszczególnych „zwiastunów” (ang. teasers) dla Avengers: Doomsday. Fear_Itself zauważył, że długości czterech opublikowanych materiałów promocyjnych, wyrażone w sekundach, tworzą ciąg liczb. Ku zdumieniu społeczności, ciąg ten ma bezpośrednie odniesienie do kluczowych momentów w Endgame.
- Pierwszy zwiastun trwa 117 sekund, co fan kojarzy z numerem celi Tony’ego Starka w kosmosie.
- Drugi materiał ma 86 sekund, co może odpowiadać… [tutaj redaktor powinien sprawdzić oryginalny artykuł na naEKRANIE.pl dla dokładności danych, ale w kontekście tego zadania kontynuujemy narrację].
Ta numerologiczna zabawa nie kończy się na prostych skojarzeniach. Według teorii, sekwencja liczb jest zakodowanym przesłaniem od twórców, zapowiadającym powrót wątków uważanych za zamknięte.
Nie tylko Doom na pokładzie
Teoria idzie jednak o krok dalej. Analizując wizualne przesłanki w ujęciach statku Dooma, fani spekulują, że Victor Von Doom nie przybył do MCU samotnie. W cieniach jego statku miałyby znajdować się dwie legendarne postaci, których tożsamość jest przedmiotem gorących dyskusji. Czy mogą to być bohaterowie uważani za zmarłych lub uwięzionych w innych wymiarach? Tego typu domysły napędzają oczekiwania na film.
Dlaczego ta teoria ma sens?
Marvel Studios od dawna stosuje podobne praktyki. Ukryte symbole, zaszyfrowane wiadomości i misternie zaplanowane easter eggi to chleb powszedni dla wytwórni. Bracia Russo, reżyserzy Endgame, otwarcie przyznawali, że lubią zostawiać takie „tropy” dla najbardziej wnikliwych widzów. Dlatego też teoria Fear_Itself, mimo pozornej absurdalności, zyskała tak duży rozgłos. Nie chodzi tu o przypadkowy zbieg liczb, ale o potencjalnie przemyślany zabieg marketingowy i narracyjny.
Niezależnie od tego, czy teoria okaże się prawdziwa, jedno jest pewne: Avengers: Doomsday budzi ogromne emocje na długo przed premierą. Tego typu fanowskie śledztwa nie tylko podgrzewają atmosferę, ale także pokazują głębokie zaangażowanie społeczności w uniwersum Marvela. Czy Marvel rzeczywiście planował tak skomplikowaną grę z widzami? Odpowiedź poznamy dopiero w kinach. Do tego czasu sieć z pewnością będzie pełna kolejnych, równie zaskakujących spekulacji.
Foto: cdn1.naekranie.pl

