Perfekcja jako wirus. Ryan Murphy wraca z nowym, mrocznym serialem
Gdy świat opanowuje obsesja na punkcie wyglądu, Ryan Murphy, mistrz opowiadania niepokojących historii („American Horror Story”, „Ratched”), postanawia wbić szpilę w samo serce współczesnej kultury. Jego najnowsze dzieło, serial The Beauty, zapowiada się jako połączenie thrillera, body horroru i ostrej krytyki społecznej. Pierwszy zwiastun, który właśnie trafił do sieci, nie pozostawia wątpliwości – Murphy znów celuje w czuły punkt.
„Jestem najlepszą, cholerną reklamą najgorętszego nowego superleku, który sprawia, że stajesz się bez wysiłku piękny” – mówi w zwiastunie Ashton Kutcher.
Te słowa, wypowiedziane przez Kutchera wcielającego się w charyzmatycznego biznesmena, są kwintesencją obietnicy, jaką niesie ze sobą tytułowa „Piękność”. To nie lek, a raczej substancja, która ma rewolucjonizować ludzkość, eliminując wszelkie niedoskonałości. Murphy, jak zwykle, sięga po przerysowanie, by ukazać prawdę o naszych czasach.
Kutcher w nowej odsłonie. Od komedii do mrocznego thrillera
Ashton Kutcher, znany szerokiej publiczności głównie z komediowych ról („That ’70s Show”, „Dwie brygady”), w The Beauty prezentuje zupełnie inne oblicze. Jego postać to uosobienie kapitalistycznego snu: sprzedawca marzeń, który sam jest żywym dowodem skuteczności swojego produktu. Jednak za uśmiechem i gładkimi sloganami kryje się coś niepokojącego. Zwiastun sugeruje, że „bezproblemowa” piękność może mieć swoją straszliwą cenę.
Body horror i krytyka społeczna. Co czai się pod powierzchnią?
Murphy od lat bada tematy tabu i społeczne lęki. W The Beauty wydaje się pytać: co się stanie, gdy obsesja na punkcie doskonałości fizycznej wymknie się spod kontroli i stanie się… zaraźliwa? Koncept „piękna jako wirusa” to żyzna gleba dla gatunku body horror, gdzie ciało staje się polem bitwy, źródłem obrzydzenia i utraty tożsamości.
Serial może stać się zwierciadłem dla współczesnych trendów:
- Kult filtrów i mediów społecznościowych, gdzie wyretuszowany obraz staje się normą.
- Presja przemysłu kosmetycznego i chirurgii plastycznej, obiecującej wieczną młodość.
- Uprzedmiotowienie ciała i redukcja wartości człowieka do jego wyglądu.
Murphy, współtworząc projekt z Ianem Brennanem (współscenarzysta „Glee”), zapowiada serial, który nie tylko przestraszy, ale także zmusi do refleksji. Czy „The Beauty” będzie nową kultową „Substancją” w dorobku reżysera, na miarę „American Horror Story”? Pierwsze wrażenia po zwiastunie są bardzo obiecujące. Mroczna atmosfera, intrygująca premisa i gwiazdorska obsada (obok Kutchera w castcie znaleźli się m.in. Niecy Nash i Jodie Comer) składają się na jeden z najbardziej wyczekiwanych serialowych debiutów nadchodzącego sezonu.
Premiera The Beauty planowana jest na platformie Netflix. Jeśli Murphy pozostanie wierny swojemu stylowi, możemy spodziewać się ostrej, niepokojącej i głęboko satyrycznej podróży w głąb naszych największych kompleksów i społecznych obsesji. Czas przygotować się na to, że piękno może okazać się najstraszliwszym z horrorów.
Foto: cdn1.naekranie.pl

