Powrót do Hogwartu: Aktor z oryginalnej serii filmów komentuje nadchodzący serial
Fani świata czarodziejów mogą odetchnąć z ulgą. Warwick Davis, który w kinowych ekranizacjach książek J.K. Rowling wcielił się w postać profesora Flitwicka, potwierdził swój udział w nowym serialu produkowanym dla HBO Max. Co więcej, w wywiadzie dla Times Radio zdradził kluczową różnicę między nową, odcinkową produkcją a znanymi z ekranów filmami.
Serial ma być znacznie wierniejszy książkom. Format serialowy daje nam przestrzeń, by opowiedzieć historię w sposób bardziej kompleksowy i szczegółowy, niż było to możliwe w filmach
– stwierdził Davis, dając nadzieję milionom czytelników na całym świecie.
W czym serial ma być lepszy od filmów?
Głównym zarzutem wobec ośmioczęściowej serii filmowej była konieczność skrócenia lub całkowitego pominięcia wielu wątków i postaci z książek. Serial, dzięki swojej rozbudowanej formie, ma szansę to nadrobić.
- Więcej szczegółów świata magii: Format serialowy pozwoli na głębsze zanurzenie się w magicznym uniwersum, jego regułach i historii.
- Rozwinięte wątki poboczne: Postacie drugoplanowe, takie jak Peeves czy Winky, które w filmach zostały pominięte, mogą wreszcie zaistnieć na ekranie.
- Wierność dialogom i scenom: Fani liczą, że ujrzą na ekranie swoje ulubione, a dotąd pominięte, fragmenty z książek.
Davis, jako jedyny aktor z oryginalnej obsady filmowej, który powraca w tej samej roli, staje się symbolicznym łącznikiem między dwiema erami ekranizacji. Jego udział sugeruje, że producenci chcą zachować pewną ciągłość i szacunek dla pierwowzoru, jednocześnie otwierając się na nową interpretację.
Nowa szansa dla znanej historii
Produkcja serialu to ogromne wyzwanie i jeszcze większe oczekiwania. Po sukcesie filmów, które na stałe wpisały się w popkulturę, każda nowa adaptacja będzie porównywana z poprzednią. Jednak, jak wskazuje Davis, serial nie musi z nią konkurować, a raczej ją uzupełniać.
„To nie jest remake filmów. To nowa, bardziej kompletna adaptacja literackiego źródła” – podkreśla aktor. Dla widzów, którzy wychowali się na książkach, może to być szansa na zobaczenie Hogwartu takim, jakim go sobie wyobrażali, zanim pierwszy film trafił do kin.
Choć data premiery serialu Harry Potter dla HBO Max nie jest jeszcze znana, wypowiedź Warwicka Davisa rozbudza apetyty. Wierność książkom, rozbudowana narracja i powrót jednego z ulubionych aktorów – te elementy mogą złożyć się na produkcję, która spełni marzenia najbardziej wymagających fanów. Czas pokaże, czy magiczny świat na małym ekranie okaże się równie czarujący.
Foto: cdn1.naekranie.pl

