Przeciek z planu 'Avengers: Doomsday’ ujawnia wielki twist fabularny
Marvel Studios, jak zwykle, potrafi utrzymać napięcie i tajemnicę wokół swoich największych produkcji. Jednak czasem nawet najlepiej strzeżone sekrety znajdują drogę do internetu. Tak właśnie stało się z nadchodzącym filmem Avengers: Doomsday, którego premiera planowana jest na 2026 rok. Najnowsze przecieki, pochodzące z kilku niezależnych źródeł, sugerują, że główny antagonista, Doktor Doom, nie będzie działał w pojedynkę. To nie wszystko – jego pomocniczka ma być kluczem do jednego z największych fabularnych zwrotów akcji w historii MCU.
Prawa ręka Dooma: więcej niż tylko sojusznik
Według doniesień, Doktor Doom będzie miał u swego boku postać, która nie tylko będzie mu asystować, ale stanie się jego absolutnie niezbędną prawą ręką. Wizualnie ma to być postać zamaskowana, celowo wprowadzająca w błąd zarówno bohaterów, jak i widzów. Początkowy zamysł ma sugerować, że może to być wariant Dooma z równoległej rzeczywistości, co wpisywałoby się w multiwersalną narrację, jaką Marvel rozwija od kilku lat.
To nie będzie zwykły henchman. Ta postać jest kluczowa dla planów Dooma i jej tożsamość jest tak dobrze ukryta, że zaskoczy nawet najbardziej wytrawnych fanów komiksów – twierdzi jedno ze źródeł.
Strategia ta jest typowa dla studia, które w przeszłości zaskakiwało nas takimi ruchami, jak ujawnienie prawdziwej tożsamości Mandarina w Iron Man 3 czy wprowadzenie Mephisto w serialu Loki. Tym razem stawka wydaje się być znacznie wyższa.
Spekulacje i teorie fanowskie: kto kryje się za maską?
Przeciek natychmiast uruchomił maszynę spekulacji wśród społeczności fanów MCU. Kim może być tajemnicza pomocniczka? Oto kilka najpopularniejszych teorii krążących po forach:
- Wanda Maximoff / Scarlet Witch: Pomimo pozornej śmierci w Doktorze Strange w multiwersum obłędu, Wanda pozostaje jedną z najpotężniejszych istot w MCU. Jej wiedza o chaosowej magii i trauma związana z utratą dzieci mogłyby uczynić z niej nieprzewidywalnego sojusznika dla Dooma, który często w komiksach dąży do zdobycia mistycznych mocy.
- Morgan le Fay: Ta czarodziejka i wieloletnia przeciwniczka Avengers w komiksach byłaby naturalnym sojusznikiem Dooma w dążeniu do magicznej dominacji. Jej wprowadzenie poszerzyłoby magiczny wymiar uniwersum.
- Zsekretowany wariant znanej postaci: Marvel może pójść w stronę całkowicie zaskakującego wyboru, takiego jak zła wersja Sue Storm, Valerii Richards (córka Reeda i Sue) lub nawet zupełnie nowa, oryginalna dla filmu postać.
- Nowym długoterminowym antagonistą: Jeśli przeżyje konfrontację z Avengers, może stać się zagrożeniem na kolejne lata.
- Mostem do innych franczyz: Jej tożsamość może bezpośrednio łączyć się z nadchodzącymi filmami o Fantastycznej Czwórce lub przyszłymi projektami magicznymi.
- Osobistym konfliktem dla bohatera: Może okazać się kimś bliskim dla jednego z głównych Avengers, co doda emocjonalnej głębi konfrontacji.
Niezależnie od ostatecznej tożsamości, sam fakt, że Doom potrzebuje partnera, mówi wiele o skali zagrożenia, które planuje stworzyć. W komiksach Victor von Doom jest ucieleśnieniem arogancji i często działa w pojedynkę, przekonany o swojej intelektualnej i magicznej wyższości. Jeśli w filmie szuka sojusznika, jego plany muszą wykraczać poza wszystko, co widzieliśmy do tej pory.
Co to oznacza dla przyszłości MCU?
Wprowadzenie tajemniczej pomocniczki Dooma nie jest tylko chwytem fabularnym dla jednego filmu. To strategiczny ruch, który może kształtować kolejną fazę Marvela. Postać ta może stać się:
Marvel od dawna przygotowuje grunt pod przybycie Doktora Dooma jako głównego złoczyńcy. Jego pojawienie się w Fantastycznej Czwórce i stopniowe budowanie jego postaci w tle innych produkcji wskazuje na długofalowy plan. Avengers: Doomsday ma być kulminacją tych przygotowań, a tajemnicza pomocniczka wydaje się kluczowym elementem układanki.
Pozostaje pytanie, czy przeciek jest celowym „wyciekiem” ze strony studia, mającym podgrzać atmosferę dwa lata przed premierą, czy autentycznym spoilerem. Niezależnie od odpowiedzi, jedno jest pewne – Marvel znowu znalazł sposób, by wszyscy rozmawiali o jego największym nadchodzącym hicie. 2026 rok nie może nadejść szybciej.
Foto: cdn1.naekranie.pl

