Finał w kinach pomimo krytyki
Pomimo najniższych ocen w historii serii, fani Stranger Things nie zamierzają rezygnować z emocjonującego zakończenia. Jak donoszą źródła, ponad milion widzów planuje obejrzeć finałowy odcinek piątego sezonu na wielkim ekranie. To niezwykłe zjawisko, które pokazuje siłę przywiązania do kultowego już serialu braci Duffer, nawet w obliczu wyraźnego spadku jakości.
Spadek w Popcornmeterze
Druga partia odcinków, która zadebiutowała na Netflix w okresie świątecznym, spotkała się z falą krytyki. W serwisie Rotten Tomatoes, w sekcji ocen użytkowników Popcornmeter, wynik piątego sezonu gwałtownie spadł z 70% do zaledwie 56% pozytywnych recenzji.
To najniższa wartość, jaką kiedykolwiek zanotował serial. Wcześniejsze sezony cieszyły się znacznie większym uznaniem zarówno krytyków, jak i publiczności.
Ten spadek jest tym bardziej znaczący, że poprzednie części utrzymywały stabilnie wysokie noty, cementując pozycję produkcji jako jednej z flagowych dla platformy streamingowej.
Co nie spodobało się widzom?
Analizując komentarze fanów, można wyodrębnić kilka kluczowych zarzutów wobec drugiej części sezonu:
- Przewidywalność fabuły: Wielu widzów zarzuca twórcom brak nowych pomysłów i powielanie schematów z poprzednich sezonów.
- Rozczłonkowanie akcji: Nowe odcinki miałyby skupiać się na zbyt wielu wątkach naraz, co rozprasza uwagę i spowalnia tempo narracji.
- Rozczarowujące rozwinięcie postaci: Niektóre z ulubionych bohaterów, według komentujących, nie otrzymały satysfakcjonujących łuków charakteru.
- Stworzenie wspólnego, eventowego doświadczenia dla fanów.
- Nadanie finałowi rangi wyjątkowego, niepowtarzalnego wydarzenia.
- Przetestowanie nowego modelu dystrybucji dla dużych, serialowych hitów.
Mimo tych niedoskonałości, magiczna mieszanka nostalgii, postaci, do których publiczność się przywiązała, oraz obietnica ostatecznego starcia z Vecną okazuje się silniejsza niż krytyka.
Kino jako nowe doświadczenie
Decyzja o wyświetleniu finału w kinach to strategiczny ruch Netflixa. Przeniesienie oglądania z domowej kanapy do sali kinowej ma na celu:
Fenomen Stranger Things po raz kolejny dowodzi, że w erze streamingu wspólne, kinowe przeżycie wciąż ma ogromną wartość. Fani chcą nie tylko dowiedzieć się, jak kończy się historia Hawkins, ale chcą tego dokonać razem, w atmosferze zbiorowych emocji. Piąty sezon, nawet z najniższymi ocenami, zakończy epokę, która zdefiniowała popkulturę drugiej dekady XXI wieku. I to wydaje się wartą biletu do kina okazją.
Foto: cdn1.naekranie.pl

