Premiera bezpośrednio na VOD. Co stało się z kinowym debiutem filmu Channinga Tatuma?
Zaskakująca decyzja dystrybutora wstrząsnęła polskim rynkiem filmowym. „Urodzony rabuś” (ang. Roofman), komediodramat z Channingiem Tatumem w roli głównej, który w Stanach Zjednoczonych zebrał entuzjastyczne recenzje, w Polsce zadebiutował… z pominięciem sal kinowych. Film jest już dostępny do zakupu lub wypożyczenia na platformach VOD, co stanowi wyraźne odejście od pierwotnych planów, które zakładały tradycyjną premierę.
Amerykański sukces artystyczny vs. polska strategia dystrybucyjna
Historia oparta na prawdziwych wydarzeniach, opowiadająca o pracowniku firmy dachowej, który postanawia wykorzystać swoją wiedzę do serii spektakularnych włamań, zdobyła uznanie za oceanem. Krytycy chwalili połączenie czarnego humoru z wnikliwym portretem amerykańskiej klasy robotniczej, a Tatum otrzymał pochwały za jedną z najlepszych ról w swojej karierze. Mimo tego uznania, film nie odniósł oczekiwanego sukcesu kasowego. To prawdopodobnie kluczowy czynnik, który zaważył na decyzji polskiego dystrybutora, Monolith Films, o rezygnacji z kosztownej kampanii kinowej na rzecz bezpośredniego wejścia na rynek cyfrowy.
„To wyraźny sygnał zmieniających się realiów. Dla pewnego segmentu filmów, szczególnie tych niszowych lub o mieszanych wynikach komercyjnych za granicą, bezpośredni debiut VOD staje się realną i ekonomicznie uzasadnioną opcją” – komentuje anonimowo ekspert branży dystrybucyjnej.
Gdzie można obejrzeć „Urodzonego rabusia”?
Film jest już dostępny w polskich serwisach VOD. Widzowie mogą go znaleźć w sklepach cyfrowych głównych platform, takich jak:
- Google Play Movies
- Apple TV (iTunes)
- Microsoft Store
- VOD platform operatorów kablowych
Oferta obejmuje zarówno możliwość jednorazowego wypożyczenia tytułu, jak i jego zakupu na stałe do swojej cyfrowej biblioteki. Co ciekawe, ślad po porzuconych planach kinowych wciąż jest widoczny w internecie – na oficjalnym kanale YouTube dystrybutora wciąż dostępny jest polski zwiastun z dopiskiem „tylko w kinach”, który teraz brzmi co najmniej kuriozalnie.
Czy to nowy trend w polskiej dystrybucji?
Decyzja Monolith Films wpisuje się w szerszą, globalną dyskusję na temat przyszłości dystrybucji filmowej. Pandemia przyspieszyła procesy, które i tak były nieuniknione: skrócenie lub całkowite zniesienie okna kinowego dla określonych tytułów. „Urodzony rabuś” nie jest w Polsce pierwszym przypadkiem takiego manewru, ale jest z pewnością jednym z najgłośniejszych, ze względu na gwiazdorską obsadę i pozytywne echo za oceanem.
Dla widzów oznacza to szybszy i często tańszy dostęp do produkcji, które jeszcze kilka lat temu czekałyby miesiącami na premierę DVD czy digital. Dla kin – kolejne wyzwanie i dowód na to, że walka o widza przenosi się również na front natychmiastowej dostępności. Czy „Urodzony rabuś” otworzy drogę podobnym tytułom? Czas pokaże. Na razie Channing Tatum i jego „rabuś” czekają na polskich widzów nie w salach kinowych, a w domowych zaciszach, na ekranach smartfonów, tabletów i telewizorów.
Foto: cdn1.naekranie.pl

