Długo wyczekiwany powrót do Birmingham
Po latach spekulacji i niecierpliwego oczekiwania, Netflix w końcu ujawnił pierwszy materiał z filmu „Peaky Blinders: Nieśmiertelny”. To moment, na który fani kultowego serialu Stevena Knighta czekali od ogłoszenia jego zakończenia w 2022 roku. Choć wtedy wydawało się, że to koniec opowieści o rodzinie Shelby, szybko pojawiła się nadzieja w postaci zapowiedzi pełnometrażowej kontynuacji. Teraz, dzięki opublikowanemu zwiastunowi, możemy wreszcie ocenić, czy ta nadzieja była uzasadniona.
Co wiemy o filmie?
Jak potwierdzają twórcy, „Peaky Blinders: Nieśmiertelny” nie będzie epilogiem, a raczej pierwszym rozdziałem nowej historii. Akcja rozgrywa się po wydarzeniach znanych z serialu, przenosząc nas w późniejsze lata. Głównym filarem produkcji pozostaje, oczywiście, Cillian Murphy, który ponownie wciela się w rolę Thomasa „Tommy’ego” Shelby’ego. Jego postać, naznaczona wojną, władzą i traumą, staje przed nowymi wyzwaniami w zmieniającym się świecie.
Film to dopiero pierwszy etap dalszych losów rodziny i tytułowej grupy – podkreślają twórcy, sugerując, że „Nieśmiertelny” może otworzyć drogę do kolejnych projektów.
Choć szczegóły fabuły są strzeżone jak największy sekret, zwiastun pozwala wyłapać kilka kluczowych elementów:
- Powrót znanych twarzy z gangu Peaky Blinders.
- Mroczną, charakterystyczną dla serii atmosferę, podkreśloną ikoniczną ścieżką dźwiękową.
- Sugestię, że przeszłość Tommy’ego wciąż go dogania, a nowe zagrożenia czają się za rogiem.
Dlaczego to takie ważne?
„Peaky Blinders” to nie był zwykły serial. To zjawisko kulturowe, które zdefiniowało pewien styl, zainspirowało modę i zgromadziło wierną, globalną widownię. Jego zamknięcie pozostawiło pustkę, ale i ogromne oczekiwania wobec filmu. Steven Knight, twórca całego uniwersum, wielokrotnie zapewniał, że nie chce rozczarować fanów i że filmowa opowieść będzie godną kontynuacją, a nie jedynie szybkim zebraniem profitów.
Publikacja zwiastuna przez Netflixa to jasny sygnał: wielki powrót jest bliski. Platforma, która stała się domem dla późniejszych sezonów serialu, inwestuje w ten projekt, traktując go jako flagową produkcję. Dla widzów to gwarancja wysokiej jakości produkcji i dystrybucji na całym świecie.
Czego możemy się spodziewać?
Przede wszystkim – emocji. Serial słynął z intensywnych dramatów rodzinnych, politycznych intryg i świetnie napisanych dialogów. Film ma szansę to wszystko zgromadzić w skondensowanej, kinowej formie. Kluczowe będzie również to, jak twórcy poradzą sobie z przeniesieniem serialowej narracji, rozwijanej przez lata, na duży ekran. Czy uda się zachować epickość i głębię postaci?
Pierwszy zwiastun budzi ostrożny optymizm. Widać w nim dbałość o detale, charakterystyczną stylistykę i obietnicę powrotu do świata, który pokochaliśmy. Teraz pozostaje tylko czekać na premierę i odpowiedź na najważniejsze pytanie: czy Tommy Shelby naprawdę jest nieśmiertelny?
Foto: cdn1.naekranie.pl

