Zielone światło, które nigdy nie zapłonęło
W świecie DC Comics nie ma chyba bardziej rozczarowujących niedopowiedzeń niż historia Johna Diggle’a i pierścienia Green Lanterna. David Ramsey, który przez osiem sezonów wcielał się w postać wiernego przyjaciela Olivera Queena, po raz kolejny wrócił do tematu, który fani uniwersum Arrow wałkują od lat.
Plan, który wisiał w powietrzu
W najnowszym wywiadzie dla ScreenRant, Ramsey potwierdził to, o czym spekulowano od dawna: producenci Arrow rzeczywiście mieli konkretne plany dotyczące przemiany Diggle’a w Green Lanterna. „To nie były przypadkowe sugestie” – podkreśla aktor. „Scenarzyści celowo umieszczali w scenariuszu elementy, które miały przygotować grunt pod tę transformację”.
Wielokrotnie w serialu pojawiały się subtelne nawiązania do korpusu Green Lanternów. Diggle znajdujący tajemniczy meteoryt, jego fascynacja kosmosem, a nawet zmiana nazwiska z „Diggle” na „Stewart” – wszystko to miało stanowić element większej układanki.
Dlaczego plany legły w gruzach?
Ramsey w rozmowie ze ScreenRantem ujawnił kilka kluczowych powodów, dla których ambitny plan nigdy nie doszedł do skutku:
- Ograniczenia prawne – prawa do Green Lanterna były w tym czasie przedmiotem skomplikowanych negocjacji między Warner Bros. a DC Comics
- Kierunek fabularny – producenci obawiali się, że wprowadzenie kosmicznego wątku zbyt mocno odciągnęłoby uwagę od głównej linii narracyjnej
- Budżet – efekty specjalne wymagane do wiarygodnego przedstawienia mocy Green Lanterna przekraczały możliwości serialu telewizyjnego
„W pewnym momencie zdaliśmy sobie sprawę, że to się po prostu nie wydarzy. Mieliśmy tyle innych wątków do rozwinięcia, że Green Lantern musiał zejść na dalszy plan” – przyznaje Ramsey.
Spuścizna niedopowiedzenia
Choć Diggle nigdy oficjalnie nie przywdział zielonego stroju, jego postać pozostaje jednym z najciekawszych przypadków „co by było, gdyby” w historii seriali superbohaterskich. Fani do dziś spekulują, jak potoczyłaby się fabuła, gdyby producenci zdecydowali się na ten krok.
David Ramsey przyznaje, że temat Green Lanterna powraca w niemal każdym jego wywiadzie. „To dowód na to, jak bardzo ta koncepcja zapadła w pamięć widzów” – mówi aktor. „Ludzie wciąż chcą wierzyć, że gdzieś tam, w alternatywnym uniwersum, John Diggle chroni galaktykę jako Green Lantern”.
Czy nadal jest szansa?
W dobie multiwersum i rebootów wszystko jest możliwe. Ramsey nie wyklucza, że jego postać mogłaby jeszcze kiedyś wrócić w nowej odsłonie. „W branży rozrywkowej nigdy nie mów nigdy” – uśmiecha się aktor.
Tymczasem historia niedoszłego Green Lanterna z uniwersum Arrow pozostaje fascynującym studium przypadku tego, jak plany produkcyjne, ograniczenia budżetowe i prawne decyzje mogą wpłynąć na ostateczny kształt opowieści, która trafia na ekran.
Foto: www.unsplash.com

