Granice technologii a ludzka godność
W dobie galopującego rozwoju sztucznej inteligencji pojawia się coraz więcej pytań o etyczne granice jej zastosowania. Najnowszy przykład dotyczy rodziny zmarłego we wrześniu 2025 roku Roberta Redforda, ikony amerykańskiego kina, która stanęła w obliczu niecodziennego problemu.
Bolesne wspomnienia w cyfrowym świecie
Amy Redford, córka legendarnego aktora, opublikowała na Instagramie poruszające oświadczenie, w którym zwróciła się do twórców wykorzystujących AI do generowania fałszywych hołdów poświęconych jej ojcu. „W czasie, gdy przeżywamy głęboką żałobę, spotykamy się z treściami, które nie tylko nie oddają prawdziwego ducha mojego ojca, ale wręcz pogłębiają nasz ból” – czytamy w jej emocjonalnym apelu.
„Prosimy o szacunek dla naszej prywatności i pamięci Roberta. Sztuczne wspomnienia nie są tym, czego potrzebujemy w tym trudnym czasie”
Problem szerszy niż pojedyncza sprawa
Sytuacja rodziny Redfordów nie jest odosobniona. Eksperci zwracają uwagę na rosnący trend wykorzystywania AI do tworzenia:
- Sztucznych wypowiedzi zmarłych celebrytów
- Zmanipulowanych nagrań wideo
- Generowanych głosów w reklamach
- Fałszywych wywiadów i wspomnień
Dr Katarzyna Nowak, etyk technologii z Uniwersytetu Warszawskiego, komentuje: „To pokazuje, jak pilnie potrzebujemy regulacji dotyczących wykorzystania AI w kontekście wizerunku osób publicznych, szczególnie tych, którzy odeszli. Granica między hołdem a naruszeniem prywatności jest niezwykle cienka.”
Spuścizna Redforda w obliczu nowych wyzwań
Robert Redford, znany z takich filmów jak „Butch Cassidy i Sundance Kid”, „Żądło” czy „Spiskowcy”, pozostawił po sobie bogatą spuściznę artystyczną. Jego epizod w uniwersum Marvela pokazał, że nawet u schyłku kariery potrafił zaskakiwać widzów. Teraz, w zupełnie nowym kontekście, jego postać znów staje się tematem dyskusji – tym razem o charakterze etyczno-technologicznym.
Reakcja branży i widzów
Apel Amy Redford spotkał się z szerokim odzewem zarówno w środowisku filmowym, jak i wśród zwykłych widzów. Wielu komentatorów podkreśla, że chociaż technologia AI otwiera nowe możliwości w sztuce i komunikacji, to jednak musi respektować podstawowe wartości ludzkie.
„To nie jest kwestia blokowania postępu, ale ustalenia zasad” – podsumowuje dr Nowak. „Rodzina ma prawo decydować o tym, jak chce pamiętać swojego bliskiego i w jaki sposób jego dziedzictwo ma być prezentowane publicznie.”
Sprawa rodziny Redfordów staje się więc ważnym głosem w szerszej dyskusji o przyszłości AI i jej relacji z ludzkimi emocjami, pamięcią i godnością.
Foto: cdn1.naekranie.pl

