Wiedźmin przekracza kolejne granice
Studio CD Projekt RED po raz kolejny udowadnia, że uniwersum Wiedźmina ma nieograniczony potencjał. Tym razem Geralt z Rivii wraz z towarzyszami zawita do świata Sword of Convallaria, taktycznej gry turowiej dostępnej na komputery i urządzenia mobilne. To kolejny krok w ekspansji marki, która od lat podbija serca graczy na całym świecie.
Strategiczna współpraca
Współpraca między CD Projekt RED a twórcami Sword of Convallaria otwiera nowe możliwości dla obu stron. Jak podkreślają przedstawiciele polskiego studia:
Jesteśmy podekscytowani możliwością przedstawienia Geralta w zupełnie nowym kontekście gry taktycznej. To doskonała okazja, by dotrzeć do nowej grupy odbiorców
W grze pojawią się nie tylko postacie znane z Wiedźmina 3: Dziki Gon, ale także elementy charakterystyczne dla tego uniwersum. Gracze mogą spodziewać się specjalnych questów, umiejętności dostosowanych do turowych mechanik oraz unikalnych przedmiotów.
Nie pierwszy raz poza macierzystym uniwersum
Warto przypomnieć, że to nie pierwszy raz, gdy Biały Wilk pojawia się poza granicami własnej serii. Geralt gościł już w takich tytułach jak:
- Monster Hunter: World
- Soulcalibur VI
- Dauntless
- taktyczną grą turową, co stanowi nowe wyzwanie dla twórców.
Co to oznacza dla graczy?
Dla miłośników Wiedźmina to kolejna okazja do spotkania z ulubionymi bohaterami w nowym otoczeniu. Dla fanów Sword of Convallaria – możliwość poznania jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci gamingowego świata. Free-to-playowy model gry sprawia, że będzie to dostępne dla szerokiego grona odbiorców.
Wprowadzenie postaci z uniwersum Wiedźmina do taktycznej gry turowiej może zrewolucjonizować sposób postrzegania tych bohaterów. Turowa walka wymaga zupełnie innych strategii niż dynamiczne potyczki znane z oryginalnej serii, co stanowi świeże spojrzenie na możliwości Geralta i jego towarzyszy.
Eksperci branżowi przewidują, że ta współpraca może przynieść obu stronom wymierne korzyści. Dla CD Projekt RED to kolejna okazja do utrzymania marki Wiedźmin w świadomości graczy przed premierą kolejnych projektów, zaś dla twórców Sword of Convallaria – szansa na przyciągnięcie uwagi milionów fanów sagi Andrzeja Sapkowskiego.
Każde z tych pojawień się było starannie przygotowane i wzbogacało zarówno grę gospodarza, jak i samą postać Geralta. Tym razem jednak mamy do czynienia z zupełnie innym gatunkiem
Foto: cdn1.naekranie.pl

