Nieoczekiwane zmiany w ekipie produkcyjnej
Tuż przed planowanym rozpoczęciem zdjęć do czwartego sezonu serialu Tulsa King, produkcja została wstrząśnięta niespodziewanymi zwolnieniami. Jak donoszą źródła branżowe, Paramount+ poinformował 26 członków ekipy, że ich usługi nie będą już potrzebne przy kolejnych odcinkach kryminalnego hitu z Sylvestrem Stallone w roli głównej.
Skala zwolnień zaskakuje branżę
Decyzja o redukcji personelu dotknęła około 4% całej, liczącej 600 osób, ekipy produkcyjnej. Co szczególnie zaskakujące, zwolnienia objęły pracowników z różnych działów, w tym:
- Specjalistów od dźwięku
- Operatorów kamer
- Kaskaderów
- Charakteryzatorów
- mówi anonimowy źródło z branży. – Nawet przy udanych projektach, studia szukają oszczędności gdzie tylko mogą.
- Optymalizacją kosztów produkcji
- Zmianami w strukturze ekipy
- Presją ze strony inwestorów
- Restrukturyzacją całego studia
Najbardziej spektakularnym przypadkiem okazało się zwolnienie dublera samego Sylvestra Stallone, co wywołało dodatkowe poruszenie w środowisku filmowym.
Kontekst branżowy i możliwe przyczyny
Masowe zwolnienia w Tulsa King wpisują się w szerszy trend obserwowany obecnie w przemyśle rozrywkowym. Po okresie intensywnej produkcji podczas pandemii, wiele studiów dokonuje restrukturyzacji i cięć kosztów.
To smutna rzeczywistość współczesnej produkcji telewizyjnej
Eksperci wskazują, że decyzja mogła być podyktowana kilkoma czynnikami:
Reakcje i konsekwencje
Wiadomość o zwolnieniach wywołała falę komentarzy w mediach społecznościowych i środowisku branżowym. Wielu krytykuje Paramount+ za brak lojalności wobec pracowników, którzy przyczynili się do sukcesu serialu.
Pozostaje pytanie, jak te zmiany wpłyną na jakość czwartego sezonu i atmosferę na planie. Zwolnienia tak kluczowych osób jak dubler głównego aktora mogą wymagać dodatkowego czasu na znalezienie zastępstw i zbudowanie nowej dynamiki w zespole.
Przyszłość produkcji
Pomimo kontrowersji, produkcja czwartego sezonu Tulsa King ma ruszyć zgodnie z planem. Serial, opowiadający historię mafiosa Dwighta Manfrediego, który po wyjściu z więzienia buduje swoje imperium w Oklahomie, cieszy się dużą popularnością wśród widzów.
Fani serialu z niepokojem obserwują rozwój sytuacji, mając nadzieję, że zmiany za kulisami nie wpłyną negatywnie na jakość ich ulubionego programu.
Foto: cdn1.naekranie.pl

