Tajemnicza rola w nowym Spider-Manie
Od sierpnia tego roku wiadomo, że Tramell Tillman dołączył do obsady filmu Spider-Man: Całkiem nowy dzień, jednak jego rola pozostaje jedną z najlepiej strzeżonych tajemnic produkcji. Aktor, znany między innymi z serialu Severance, w wywiadzie dla Entertainment Weekly odniósł się do spekulacji w sposób, który tylko podsycił fanowskie teorie.
Plotki vs. rzeczywistość
W środowisku fanów Marvela od miesięcy krążą dwie główne teorie dotyczące postaci, którą ma zagrać Tillman. Pierwsza sugeruje, że wcieli się on w Roberta Robertsona, kolegę Petera Parkera z redakcji Daily Bugle. Druga, znacznie ciekawsza, wskazuje na możliwość zagrania czarnego charakteru
- Tombstone’a.
„To fascynujące obserwować, jak wiele teorii krąży wokół tej roli. Marvel naprawdę wie, jak utrzymać napięcie” – stwierdził Tillman w charakterystyczny dla siebie, enigmatyczny sposób.
Kim mógłby być Tombstone?
Dla niewtajemniczonych: Tombstone, znany również jako Lonnie Lincoln, to klasyczny antagonista z uniwersum Spider-Mana. Jego charakterystyczne cechy to:
- Albinotyczny wygląd z szarą skórą
- Nadludzka siła i wytrzymałość
- Umiejętności hand-to-hand combat
- Początkowa kariera jako płatny zabójca
Postać ta ma bogatą historię w komiksach, często pojawiając się jako przeciwnik nie tylko Spider-Mana, ale także innych bohaterów Nowego Jorku.
Dlaczego Tillman idealnie pasuje
Obserwując dotychczasową karierę Tramella Tillmana, szczególnie jego rolę w Severance, widać wyraźnie, że aktor ma niezwykły talent do grania postaci o skomplikowanej psychologii. Jego charyzmatyczna, ale jednocześnie niepokojąca prezencja sprawia, że byłby idealnym kandydatem do odegrania złożonego czarnego charakteru.
„Widzowie pokochali go jako niepokojącego Milchicka w Severance, co pokazuje, że świetnie radzi sobie z rolami, które balansują na granicy sympatii i niepokoju” – komentuje krytyk filmowy, Anna Kowalska.
Co wiemy o filmie?
Spider-Man: Całkiem nowy dzień ma być czwartą częścią serii z Tomem Hollandem w roli głównej. Produkcja znajduje się obecnie w fazie przedprodukcji, a premiera zapowiedziana jest na przyszły rok. Reżyserem ponownie został Jon Watts, co gwarantuje kontynuację stylu znanego z poprzednich części.
Więcej światła na obsadę i fabułę powinniśmy ujrzeć podczas nadchodzącego Dnia Inwestora Marvela, gdzie studio tradycyjnie ujawnia swoje plany na najbliższe lata.
Spekulacje fanów
W mediach społecznościowych fani nie próżnują, tworząc coraz to nowsze teorie. Niektórzy sugerują nawet, że Tillman mógłby zagrać połączenie obu postaci – Robertsona, który w tajemnicy okazuje się Tombstonem. Taki twist fabularny byłby charakterystyczny dla współczesnych adaptacji komiksów Marvela.
Bez względu na to, jaką ostatecznie rolę otrzyma Tramell Tillman, jedno jest pewne – jego udział w projekcie zapowiada się niezwykle obiecująco. Aktor udowodnił już, że potrafi nadać głębię nawet najbardziej enigmatycznym postaciom, co w połączeniu z marvelowskim know-how z pewnością zaowocuje niezapomnianą kreacją.
Foto: cdn1.naekranie.pl

