Kolejna tania podróbka od studia Asylum
W świecie filmowym pojawił się kolejny przykład bezczelnego wykorzystywania popularności hollywoodzkich hitów. Studio Asylum, znane z tworzenia tanich imitacji, wypuściło zwiastun Predator: Wastelands
- produkcji, która ma zarobić na fali oczekiwań wobec nadchodzącego Predator: Badlands.
Strategia marketingowa czy zwykłe oszustwo?
Podobieństwo tytułów nie jest przypadkowe. To celowa taktyka, która od lat przynosi studio Asylum zyski. Jak to działa? Gdy na ekrany kin wchodzi oczekiwana superprodukcja, oni niemal równocześnie wypuszczają na rynek DVD i Blu-ray film o niemal identycznym tytule, licząc na pomyłkę nieuważnych klientów.
To klasyczny przykład filmowego wampiryzmu – żerowania na sukcesie innych produkcji bez wkładu własnej kreatywności
Historia się powtarza
Studio Asylum ma na koncie dziesiątki podobnych „przypadków”:
- Transmorphers zamiast Transformers
- The Da Vinci Treasure zamiast The Da Vinci Code
- Atlantic Rim zamiast Pacific Rim
- Snakes on a Train zamiast Snakes on a Plane
Jakość kontra ilość
Co charakteryzuje produkcje studia Asylum? Przede wszystkim:
- Niski budżet produkcji
- Kiepska jakość efektów specjalnych
- Drugoligowi aktorzy
- Scenariusze pisane na kolanie
Mimo to, ich strategia biznesowa okazuje się skuteczna. Wielu widzów, zwiedzionych podobieństwem tytułów, kupuje te filmy, myśląc że nabywają oryginalną produkcję.
Czy to legalne?
Paradoksalnie, działalność studia Asylum mieści się w granicach prawa. Unikają oni bezpośredniego naruszania praw autorskich poprzez:
- Zmiany w tytułach wystarczające by uniknąć pozwów
- Tworzenie własnych scenariuszy, choć inspirowanych oryginałami
- Unikanie wykorzystywania chronionych znaków towarowych
Jednak etyczność takich praktyk pozostaje mocno wątpliwa. To wyzyskiwanie ciężkiej pracy twórców oryginalnych produkcji dla szybkiego zysku.
Przestroga dla widzów
Przed zakupem kolejnego filmu z serii Predator warto dokładnie sprawdzić:
- Kto jest producentem
- Kto występuje w obsadzie
- Jaka jest data premiery
Predator: Wastelands to kolejny przykład jak łatwo można zostać oszukanym na rynku filmowym. Pamiętajmy – jeśli cena wydaje się zbyt atrakcyjna, a tytuł zbyt podobny do hitu kinowego, prawdopodobnie mamy do czynienia z podróbką.
Foto: www.unsplash.com

