Nowy Geralt, nowe wyzwania
Czwarty sezon Wiedźmina od Netflixa zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim pojawia się Liam Hemsworth jako nowy odtwórca roli Geralta z Rivii. Zmiana aktora w głównej roli zawsze wzbudza emocje, ale w tym przypadku dodatkowym zaskoczeniem okazuje się długość nadchodzącego sezonu.
Najkrótszy sezon w historii produkcji
Jak się okazuje, czwarty sezon Wiedźmina będzie najkrótszym dotychczasowym sezonem w historii serialu. Podczas gdy poprzednie sezony liczyły standardowo osiem odcinków, tym razem widzowie otrzymają ich znacznie mniej. Ta decyzja producentów z pewnością wpłynie na tempo narracji i rozwój wątków.
Showrunnerka serialu usiłowała wyjaśnić kontrowersyjną kwestię z ostatniego zwiastunu, która wzbudziła żywą dyskusję wśród fanów.
Kontrowersje wokół nowego zwiastunu
Ostatni materiał promocyjny wywołał spore zamieszanie wśród społeczności fanów. Pojawiające się w nim sceny i dialogi zdają się sugerować pewne zmiany w charakterystyce postaci Geralta. Fani zastanawiają się, czy nowy aktor zachowa ikoniczne cechy białowłosego zabójcy potworów, czy może producenci zdecydowali się na bardziej radykalne zmiany.
Co wiemy o nowych odcinkach?
- Sezon czwarty będzie najkrótszy w dotychczasowej historii serialu
- Liam Hemsworth zadebiutuje jako nowy Geralt z Rivii
- Pokazano już pierwsze klipy z udziałem nowego odtwórcy głównej roli
- Showrunnerka odpowiada na krytykę dotyczącą ostatniego zwiastunu
- z jednej strony ciekawość nowej interpretacji postaci, z drugiej obawa przed zbyt radykalnymi zmianami. Producentka serialu zapewnia, że to nadal ten sam Geralt, którego znamy i kochamy, tylko w nowym wydaniu. Czy te zapewnienia uspokoją fanów? Przekonamy się już wkrótce.
Przyszłość franczyzy
Zmiana aktora w tak kluczowej roli zawsze stanowi ryzyko dla serialu. Producentom zależy jednak na zachowaniu ciągłości opowieści i zapewnieniu widzom tej samej jakości, do której przywykli. Czy Liam Hemsworth zdoła przekonać do siebie fanów, którzy przez trzy sezony przyzwyczaili się do Henry’ego Cavilla? Odpowiedź poznamy już niebawem, gdy czwarty sezon Wiedźmina zadebiutuje na platformie Netflix.
Wśród widzów panują mieszane uczucia
Foto: www.unsplash.com

