Wojsko kwestionuje wiarygodność najnowszego filmu Kathryn Bigelow
Amerykański Pentagon po raz kolejny zaangażował się w spór z przemysłem rozrywkowym. Tym razem obiektem krytyki stał się najnowszy film Kathryn Bigelow Dom pełen dynamitu, który właśnie trafił do oferty Netflixa. Wojskowi eksperci zarzucają produkcji poważne odstępstwa od rzeczywistości w przedstawieniu procedur bezpieczeństwa narodowego.
Fikcja czy niebezpieczne uproszczenia?
Według informacji portalu Bloomberg, Pentagon zdecydował się na wewnętrzną reakcję wobec sposobu, w jaki film przedstawia amerykański system obrony przeciwrakietowej. Dom pełen dynamitu opowiada historię hipotetycznego scenariusza, w którym w kierunku Chicago zmierza pocisk nuklearny, a rząd Stanów Zjednoczonych musi podjąć natychmiastowe decyzje.
Wojskowi specjaliści wskazują, że film zawiera liczne błędy merytoryczne dotyczące procedur bezpieczeństwa i możliwości technicznych systemów obronnych
Nie pierwszy taki przypadek
To nie pierwszy raz, kiedy Pentagon wyraża zaniepokojenie treściami dystrybuowanymi przez Netflixa. Zaledwie kilka tygodni temu wojsko krytykowało serial Rekruci za zbyt wyidealizowany obraz służby wojskowej. Tym razem jednak zarzuty dotyczą bezpośrednio kwestii bezpieczeństwa narodowego.
Co konkretnie budzi wątpliwości?
- Przedstawienie czasu reakcji systemów obrony przeciwrakietowej
- Sposób podejmowania decyzji przez najwyższe władze
- Techniczne możliwości śledzenia i neutralizacji zagrożeń
- Realizm scenariusza eskalacji konfliktu nuklearnego
Kathryn Bigelow, znana z dbałości o realizm w swoich filmach (jak chociażby w nagrodzonym Oscarami Wrogu numer jeden), tym razem zdaje się postawić na dramaturgię kosztem wierności faktom. Pentagon obawia się, że takie przedstawienie może wprowadzać opinię publiczną w błąd co do rzeczywistych procedur bezpieczeństwa.
Szerszy kontekst sporu
Spór między Pentagonem a Netflixem wpisuje się w szerszą debatę o odpowiedzialności platform streamingowych za treści, które mogą wpływać na postrzeganie instytucji państwowych. W dobie dezinformacji i fake newsów, wojskowi eksperci podkreślają znaczenie rzetelnego przedstawiania kwestii związanych z bezpieczeństwem narodowym.
Netflix nie skomentował jeszcze oficjalnie zarzutów Pentagonu, jednak w branży filmowej pojawiają się głosy, że artystyczna wizja reżysera nie musi być tożsama z dokumentalnym zapisem rzeczywistości. Pozostaje pytanie: gdzie kończy się artystyczna licencja, a zaczyna odpowiedzialność za rzetelne informowanie społeczeństwa?
Foto: www.unsplash.com

