Powrót łucznika Marvela? Renner kończy milczenie
Po dłuższej przerwie Jeremy Renner wreszcie zabrał głos w sprawie przyszłości swojej ikonicznej postaci w Kinowym Uniwersum Marvela. Hawkeye, który ostatni raz pojawił się w dedykowanym serialu w 2021 roku, od tamtej pory nie gościł w żadnej produkcji MCU, co budziło niepokój wśród fanów.
Brak w Avengers: Doomsday
Największym zaskoczeniem dla społeczności Marvela był brak Hawkeye’a w oficjalnej obsadzie nadchodzącego filmu Avengers: Doomsday. To właśnie w tej produkcji powrót Clinta Bartona wydawał się najbardziej prawdopodobny i logiczny, biorąc pod uwagę jego historię w uniwersum.
Fani z niepokojem obserwowali listę obsady, szukając nazwiska Rennera. Jego nieobecność w projekcie, który ma zjednoczyć nowe pokolenie superbohaterów, stanowi wyraźny sygnał, że Marvel może mieć inne plany dla łucznika
Co ujawnił Renner?
Aktor w końcu przerwał milczenie, choć jego wypowiedź pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi. Renner potwierdził, że ma świadomość oczekiwań fanów i ich niepokoju dotyczącego przyszłości postaci. Jednocześnie zasugerował, że Marvel Studios może przygotowywać niespodzianki, których na razie nie można ujawniać.
Możliwe scenariusze dla Hawkeye’a
- Przekazanie pałeczki
- Kate Bishop, grana przez Hailee Steinfeld, może przejąć obowiązki głównego łucznika MCU
- Rola mentora – Clint Barton mógłby pojawić się w przyszłych projektach jako postać wspierająca młodsze pokolenie
- Niespodziewany powrót – Marvel może przygotowywać zaskakujące wprowadzenie postaci w nieoczekiwanym momencie
Dziedzictwo Hawkeye’a w MCU
Niezależnie od tego, jak potoczą się losy Clinta Bartona, jego wpływ na uniwersum Marvela jest niezaprzeczalny. Od członka oryginalnej drużyny Avengers po bohatera, który zmierzył się z konsekwencjami bycia Roninem – jego podróż była jedną z najbardziej emocjonalnych w całym MCU.
Serial Hawkeye z 2021 roku doskonale zamknął pewien rozdział w życiu postaci, jednocześnie otwierając drzwi dla nowej generacji. Teraz pozostaje pytanie, czy Marvel zdecyduje się na pełne przejście do nowej ery, czy może Clint Barton ma jeszcze coś do powiedzenia w rozwijającym się uniwersum.
Foto: www.unsplash.com

